20 października 2020 roku minęło 75 lat odkąd akwarela Stanisława Masłowskiego (1853 - 1926), akwarelisty, malarza i rysownika, powróciła do Muzeum Narodowego w Warszawie. Stworzony w 1924 roku obraz, jedno z trzech dzieł ukazujących pola białej gryki we wsi Wola Rafałowska, przed II wojną światową własność Zachęty, w trakcie Powstania Warszawskiego trafiło na Dolny Śląsk. W sierpniu 1945 roku obraz znalazł się w Muzeum Narodowym w Warszawie, skąd ponownie go ukradziono.
„Miejsce Masłowskiego [Stanisław Masłowski] będzie w tym samym szeregu, w którym stanęli artyści skądinąd różnej miary: Kossak Juliusz, Matejko, Grottger, Chełmoński, Piechowski. Jest to artysta narodowy na wskroś. Narodowymi są motywy jego prac i ich pojęcia, narodowym temperament, życie tryskające z obrazów, siła barw (...)”.
Eligiusz Niewiadomski (1869-1923). Krytyk sztuki, zabójca pierwszego prezydenta Polski Gabriela Narutowicza o malarzu Stanisławie Masłowskim

Urodził się 3 grudnia 1853 roku we Włodawie nad Bugiem w zubożałej rodzinie szlacheckiej. Ze względu na ojca – pisarza sądu pokoju – Stanisław Masłowski często się przeprowadzał. Jedyną stałą w życiu malarza była sztuka. W 1871 roku poszedł do Warszawskiej Klasy Rysunkowej, gdzie pod okiem Wojciecha Gersona i Aleksandra Kamińskiego, a później w Akademii Sztuk Pięknych w Petersburgu poznawał tajniki kompozycji. Stanisław Masłowski był niekwestionowanym mistrzem rysunku i akwareli. Jeszcze zanim poznał Józefa Chełmońskiego, Aleksandra Gierymskiego, Józefa Pankiewicza, Władysława Podkowińskiego i Stanisława Witkiewicza jeździł na plenery na Ukrainie i kopiował obrazy Juliusza Kossaka.
W 1875 roku zaczął malować wiejskie pejzaże, zachody słońca i sceny rodzajowe, które z sukcesami prezentował w Zachęcie, a które w większości zostały zniszczone podczas II wojny światowej. Stanisław Masłowski zmarł 31 maja 1926 roku w Warszawie.
Impresjonizm w najlepszym wydaniu

„Chociaż [Masłowski] liczył się zawsze z realnym wyglądem rzeczy, filozofia modernizmu, a nawet symbolizmu wywarła pewien wpływ na jego sposób myślenia”.

W sierpniu 1945 roku obraz Stanisława Masłowskiego znalazł się w Muzeum Narodowym w Warszawie, skąd nieco ponad rok później został skradziony po raz drugi. Wypożyczona na tydzień do dekoracji siedziby Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej praca zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Dopiero po latach obraz Stanisława Masłowskiego odnalazł się w Warszawie.
Dwukrotnie zrabowana z muzeum „Gryka” Stanisława Masłowskiego jest dowodem na to, że skradzione w trakcie II wojny światowej dzieła sztuki wcześniej czy później pojawiają się na licytacjach w domach aukcyjnych. Właściciele obrazów coraz częściej pozbywają się dzieł o wątpliwej reputacji, co stwarza szansę na powrót do kraju wielu zabytków.
Źródła:


Małgorzata Giermaz
31.05.2026 / 00:00