W Rosji rośnie liczba ludzi, którzy chcą zakończenia wojny; będzie więcej ukraińskich uderzeń dalekiego zasięgu, które pokażą Rosjanom, że potrzebują pokoju – oświadczył w poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Szef państwa poinformował, że ukraińskie wojska zaatakowały w tym dniu „obiekt rosyjskiego przemysłu rafineryjnego, i to w znacznej odległości – ponad 2,5 tys. kilometrów” od Ukrainy. Wyjaśnił, że obiekt ten znajduje się w Tobolsku na Syberii. Według mediów chodzi o Zachodniosyberyjski Kombinat Petrochemiczny, który jest największym kompleksem petrochemicznym w Federacji Rosyjskiej.
- Teraz również ten region znajduje się w zasięgu naszych dalekosiężnych uderzeń. To bardzo znaczące osiągnięcie naszych ukraińskich żołnierzy. Dziękuję wszystkim za celność. Będzie więcej ukraińskich uderzeń dalekiego zasięgu, które mają pokazać Rosji i Rosjanom, że potrzebny jest pokój – powiedział Zełenski w wieczornym nagraniu wideo.
Prezydent Ukrainy poinformował, że uzyskane zostały dane z wewnętrznych badań opinii publicznej w Rosji, z których wynika, że rośnie tam liczba ludzi, chcących zakończenia wojny.
- I powinno być to odczuwalne jeszcze bardziej. Tak, aby Putin i jego administracja, funkcjonariusze FSB oraz wszyscy inni w państwie agresorze jednakowo rozumieli, że nie ma innej alternatywy niż pokój – podkreślił.
- Po raz pierwszy w historii Rosji nie ma ona już bezpiecznego zaplecza strategicznego. I po raz pierwszy Rosjanie nie są w stanie prowadzić wojny bez wsparcia z Korei Północnej – dodał Zełenski.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
jjk/ kar/


PAP
10.08.2026 / 22:00