Wybierz kontynent

Ignacy Łukasiewicz i lampa, która zmieniła świat

30 marca 1853 w oknie apteki "Pod Gwiazdą" we Lwowie zapłonęła pierwsza na świecie lampa naftowa. Wynalazcą lampy był pracujący we lwowskiej aptece farmaceuta – Ignacy Łukasiewicz. Z upowszechnieniem nie było łatwo, aż konieczność przeprowadzenia nocnej operacji w szpitalu we Lwowie przyśpieszyła bieg zdarzeń. A później przyjeżdżali do Polski Amerykanie, ponoć nauki u Łukasiewicza pobierał sam Rockefeller.

Lwów. Wnętrze apteki Mikolascha Fot. Stako. Wikipedia

Droga do wynalazku nie była ani krótka, ani łatwa. Bardzo ambitny i zdolny uczeń Ignacy Łukasiewicz musiał zakończyć edukację na czwartej klasie gimnazjum i zacząć zarabiać. Dobrze znał niemiecki i łacinę, fascynował się chemią. Przyjęto go do pracy w aptece – najpierw w Łańcucie, potem w Rzeszowie. Nawet tutaj farmaceuta miał jednak przerwę – aresztowany za udział w antyaustriackiej konspiracji, spędził dwa lata w więzieniu.

Tylko we Lwowie?
Gdy wyszedł na wolność, szczęście się do niego uśmiechnęło – trafił do najlepszej apteki we Lwowie – „Pod Gwiazdą” Piotra Mikolascha. Właściciel szybko przekonał się, jak użyteczny jest nowy pomocnik. Łukasiewicz we Lwowie napisał rodzaj almanachu farmaceutycznego zawierającego przepisy wyrobu leków, kosmetyków i różnego rodzaju substancji przydatnych w gospodarstwie. Pewnie dlatego Piotr Mikolasch bardzo wspierał starania Łukasiewicza o uzyskanie tytułu magistra farmacji. To również jednak nie było proste. Władze lwowskie utrudniały byłemu więźniowi wyjazd na studia do Krakowa, właściciel apteki musiał za pomocnika poręczyć.


Kiedy w końcu Łukasiewicz do Krakowa dotarł, nie mógł sobie pozwolić na opłacenie dwuletnich studiów wraz z utrzymaniem. Żeby oszczędzić, program studiów przerobił w rok, jednak władze uniwersyteckie nie pozwoliły mu przystąpić wcześniej do egzaminów.

Andrzej Grabowski. Portret Ignacego Łukasiewicza.
Wikimedia Commons.

 

Farmaceuta znów rozpoczął więc pracę, od czasu do czasu bywając na uczelni. Żył na tyle oszczędnie, że ostatni rok studiów spędził w Wiedniu, gdzie w końcu złożył egzamin magisterski.

  

Co można zrobić z ropy?
Kiedy wrócił do Lwowa, miejsce w aptece Mikolascha wciąż na niego czekało. Wówczas właśnie, w aptece, rozpoczął się w życiu Łukasiewicza nowy rozdział. Propozycja kupna wydestylowanej już ropy (Piotr Mikolasch skorzystał z niej) zapoczątkowała badania nad tą substancją. Farmaceuci (było ich już trzech) eksperymentowali z ropą naftową poszukując dla niej zastosowania w tym, co uprawiali – w farmacji. Po oczyszczeniu ropy udało im się otrzymać jasnożółty destylat o właściwościach podobnych do petroleum – ropy do picia stosowanej we wspomaganiu leczenia dermatologicznego.

Całą trójka postanowiła wypromować produkt w Europie. Niestety, nie było nań popytu. Rynek był zdominowany przez włoską firmę produkującą tzw. oleum petrae album. Piotr Mikolasch uznał, że projekt nie rokuje na przyszłość i wycofał się ze spółki. Łukasiewicz zaś, który nauczył się frakcjonowania ropy naftowej (czyli oddzielania ropy od nafty), postanowił wykorzystać palne właściwości tej ostatniej.

 

Model lampy naftowej zbliżony do wynalazku Łukasiewicza. Muzeum Regionalne PTTK w Gorlicach.
Fot. Piotrus. Wikipedia 

  

Lampa
Skonstruowanie pierwszej lampy według własnego pomysłu (nasączony knot zanurzony w zbiorniku utrzymywał jednolity słaby płomień powoli spalający naftę) Łukasiewicz powierzył lwowskiemu blacharzowi. W marcu 1853 roku swoją lampę ustawił na wystawie apteki Mikolascha. Świecące nocą urządzenie było lokalną sensacją, jednak nie wystarczało to do wdrożenia produkcji. Dopiero 31 lipca 1853 roku, kiedy do Szpitala Głównego we Lwowie, przyprowadzono Władysława Choleckiego, nastąpił przełom i w wykorzystaniu, i w sprzedaży wynalazku Łukasiewicza.

Choleckiego trzeba było natychmiast operować. Było już ciemno, a migotliwe i słabe światło świec nie zapewniało odpowiednich warunków chirurgom. Ponieważ jednak lampa na wystawie apteki „Pod Gwiazdą” naprawdę była popularna, lekarz, mający operować, posłał po Łukasiewicza. Ten przyjechał wraz z lampami naftowymi, które pozwoliły na przeprowadzenie operacji przy sztucznym świetle.


Ropa wszędzie
Sprawy nabrały tempa. Pierwsze zamówienia na lampy nadeszły niezwłocznie po przełomowej operacji właśnie z lwowskiego szpitala. Spółka Łukasiewicza dostarczał jednak nie tylko lampy: jako jedyna dysponowała paliwem do nich. Szpital zamówił u farmaceuty 500 kg nafty, co – warto odnotować – było pierwszą transakcją naftową zawartą w dziejach.

 

  

Gorlice. Miejsce zapalenia pierwszej na świecie latarni naftowej. Delimata. Wikipedia

 
Łukasiewicz swój wynalazek opatentował w Wiedniu i wkrótce sypnęły się zamówienia, także rządowe. Pod koniec roku, w Gorlicach zapłonęła pierwsza na świecie uliczna lampa naftowa. W roku kolejnym, już w nowej spółce, w podkrośnieńskiej Bóbrce, Łukasiewicz uruchomił pierwszą na świecie kopalnię ropy a dwa lata po tym fakcie – pierwszą na świecie rafinerię. Do roku 1865 otworzył trzy kolejne. Ignacy Łukasiewicz stał się kimś w rodzaju magnata naftowego, zwłaszcza, że popyt na jego towar rósł.


Rockefeller i kasa wzajemnych ubezpieczeń
Dopiero w 1859 roku w Stanach Zjednoczonych dokonano pierwszych odwiertów. W tym czasie polskie zakłady Łukasiewicza zatrudniały już setki ludzi a kilka lat później jego firma sprzedawała już hurtowe ilości nafty w całej Europie. Amerykanie przyjeżdżali więc do Bóbrki na konsultacje. Łukasiewicz podobno przyjmował ich chętnie i dzielił się tajnikami wszystkich etapów wydobycia i frakcjonowania ropy oraz produkcji asfaltu. Podobno w Bóbrce pobierał nauki sam John D. Rockefeller.

Skromny farmaceuta stał się postacią znaną, szanowaną i potężną. Wpływowy poseł na Sejm Krajowy i skuteczny lobbysta wspierający rozwój rodzimego (choć austriackiego) nafciarstwa, laureat międzynarodowych nagród, w swoich przedsiębiorstwach wprowadził nowoczesne zasady ochrony pracowników. Nieoprocentowane pożyczki, kasę wzajemnej pomocy, zasiłki chorobowe, bezpłatną opieka medyczna i renty inwalidzkie wprowadził Łukasiewicz na długo przed „społeczną” i dotyczącą godności pracy encykliką Rerum Novarum Leona XIII. Finansował edukację, budowy oraz… polskie organizacje konspiracyjne i samokształceniowe. 


Galicja na talerzu
 Całe życie Ignacego Łukasiewicza upłynęło w Galicji, między Jasłem, Wiedniem, Krakowem i Lwowem. Istnieje danie, które jest obecne w każdej niemal odmianie kuchni austro-węgierskiej. Są nimi austriackie Spätzle, węgierskie galuszki, słowackie haluszki, ukraińskie gałuszki czy kluski przecierane. Zasadnicza różnica między nimi polega na obecności lub nieobecności ziemniaków a co za tym idzie – twardości ciasta, które na wrzącą wodę leje się lub trze. Wersja z ziemniakami jest nieco bogatsza, ale też mniej delikatna. Haluszki mogą stanowić dodatek do mięsa lub warzyw, albo autonomiczne danie, podawane z bryndzą, skwarkami lub podsmażonym boczkiem.


Haluszki
 

Galuszki ze smażoną wieprzowiną.
Fot. Dezidor. Wikipedia

Składniki
2 szklanki mąki pszennej
2 jajka

2 ziemniaki
1/2 łyżeczki soli
1/4 szklanki mleka

2 łyżki masła

Sposób przygotowania
- Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie
- Odcedzić i rozgnieść widelcem
- W misce wymieszać mąkę, jajka, ziemniaki i sól. Dodać mleko i wyrobić ciasto.
- Zagotować wodę w szerokim garnku
- Gdy będzie wrzała, przetrzeć ciasto na tarce o grubych oczkach tak, by starte kluski wpadały do wrzątku
- Gotować przez 5-7 minut, gdy wszystkie wypłyną na powierzchnię, odcedzić je i włożyć do miski
- Na haluszki położyć masło, dodać ser lub skwarki

 

O Autorze

Łukasz Modelski Redaktor

Łukasz Modelski – historyk sztuki, mediewista i smakosz. Autor książek, redaktor, dziennikarz, felietonista i wydawca. Gospodarz kultowej „Drogi przez mąkę” w radiowej Dwójce, autor rozmów z najważniejszymi kucharzami świata, prowadzący programy o historii kuchni w TVP Historia. Fot. Jacek Poremba.

© PowiemPolsce.pl

Zobacz więcej

Powiązane wydarzenia

1853-03-30

Wynalezienie lampy naftowej przez Ignacego Łukasiewicza

Lwów (Obwód lwowski, Ukraina)

172. rocznica

Lwów (Obwód lwowski, Ukraina)

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj