“Artysta tworzy środowisko człowieka często z innymi specjalistami: inżynierami, naukowcami itd. Jednocześnie współtworząc z innymi artysta może wykrywać nowe lub zapomniane potrzeby, niezauważalne przez ludzi zajmujących się odmiennymi dziedzinami twórczości. I tak rozumiem rolę artysty – w obronie naturalnego środowiska człowieka”.
Krzysztof Wodiczko
Krzysztof Wodiczko. "Homless Projection”,
2014. Théâtre Maisonneuvre Montreal.
Fot. Mindmatrix. Domena publiczna, Wikipedia.
Przyszedł na świat 16 kwietnia 1943 roku w Warszawie, ale większość życia spędził na emigracji w Kanadzie, Anglii i Stanach Zjednoczonych. Krzysztof Wodiczko często słyszał od ojca, by tworzył dzieła niosące pocieszenie. Tylko sztuka spełniająca jakąś rolę miała według niego sens.
W 1968 roku Krzysztof Wodiczko ukończył Wydział Projektowania na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Przez jakiś czas pracował w zakładach przemysłowych UNITRA Warszawa i Polskich Zakładach Optycznych. W latach 70. XX wieku artysta nagle wyjechał za granicę.
Emigracja za ocean
W 1977 roku Krzysztof Wodiczko zamieszkał w Kanadzie, gdzie pracował na kilku uczelniach. Najpierw był to Uniwersytet Guelph, później Ontario College of Art w Toronto, a następnie Nova Scotia College of Art and Design w Halifaksie. Wreszcie, w 1983 roku, Krzysztof Wodiczko przeprowadził się do Nowego Jorku, a stamtąd wyruszył do Bostonu, gdzie wykładał na Massachusetts Institute of Technology. Kilkanaście lat później, w 1994 roku, Krzysztof Wodiczko został dyrektorem Center for Advanced Visual Studies w Bostonie, gdzie zarażał studentów pasją do sztuki.
Instalacje Krzysztofa Wodiczki w publicznej przestrzeni
Mimo dynamicznie rozwijającej się kariery Krzysztof Wodiczko nie przestał tworzyć nowych dzieł. Zanim otwarcie sprzeciwił się apartheidowi, wyświetlił na budynku ambasady RPA w Londynie swastykę, wykonał “Pojazd dla bezdomnych”, którym przez dwa lata jeździł po Manhattanie, projektował slajdy i filmy. W 1992 roku Krzysztof Wodiczko wymyślił nową pracę. W “Lasce tułacza” artysta przedstawił problemy, z którymi mierzą się imigranci. Dzieło pokazano w Barcelonie, Marsylii, Nowym Jorku i Paryżu. Wszędzie, gdzie pojawiły się instalacje Krzysztofa Wodiczki jego realizacje zaskakiwały publiczność.
Pomnik dla Hiroszimy
W 1999 roku Krzysztof Wodiczko zaskoczył po raz kolejny. W swojej najnowszej instalacji “Hiroshima” pokazanej w Kopule Wojny Atomowej nagrał dłonie ofiar wybuchu, dzieci i wnuków.
Jan Letzl. Pomnik Kopuły Bomby Atomowej w Hiroszimie,
1915. Genbaku Dōmu Hiroiszkima.
Fot. Jakubhal (Jakub Hałun). Domena publiczna, Wikipedia.
Zamiast słów i szerokiego kadru artysta zdecydował się na pokazanie gestów, które znacznie bardziej przemówiły do widzów. To była jedna z odważniejszych prac Krzysztofa Wodiczki. Artysta pokazał świat, którego nie chcemy znać.
Wystawa w Zachęcie
Sześć lat później, w 2005 roku, Krzysztof Wodiczko na chwilę wrócił do kraju. Powodem wizyty w Warszawie była wystawa w Zachęcie, na którą artysta przygotował się wyjątkowo starannie. Na ścianie galerii Krzysztof Wodiczko wyświetlił krótkie wideo kobiet, które opowiadały o przeżytych traumach. Twórca zwrócił uwagę na społeczne znaczenie krzywdy. Po wystawie w Zachęcie Krzysztof Wodiczko rozpoczął pracę nad nowymi dziełami. Artystę nie zajmowały wyłącznie instalacje i sztuka wideo.
Nowe artystyczne wyzwania
Rok 2009 upłynął u Krzysztofa Wodiczki pod znakiem 53. Biennale w Wenecji. Szefowie imprezy zaprosili artystę do Pawilonu Polskiego, gdzie pokazał instalację “Goście”.
Krzysztof Wodiczko. Pomnik Zniesienia Niewolnictwa,
2012. Quai de la Fosse Nantes.
Fot. Jean Marc Ayrauilt. Domena publiczna, Wikipedia.
Trzy lata później, w 2012 roku, Krzysztof Wodiczko ponownie zaskoczył świat nieoczywistym dziełem. Artysta odsłonił w Nantes pomnik ku czci obalenia niewolnictwa. Zarówno miejsce jak i bryłę monumentu wybrano nieprzypadkowo. W przeszłości, na nabrzeżu Quai de la Fosse, regularnie odbywał się handel ludźmi. W podziemnym pasażu pomnika artysta zamieścił też fragment Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka.
Sztuka z drugim dnem
Krzysztof Wodiczko to artysta inny niż wszyscy. Jego instalacje najpierw budzą zdumienie, dopiero później spotykają się z akceptacją społeczeństwa. Pojazdy dla bezdomnych, dzieła, które potępiają wojnę i zachęcają do życia w harmonii z innymi to tylko nieliczne projekty, w których uczestniczył Krzysztof Wodiczko. Czym jeszcze zaskoczy nas artysta? Nie wiadomo, ale jedno jest pewne: jak zawsze będzie to poruszające dzieło, które choć na chwilę skieruje naszą uwagę na problemy, które od siebie odsuwamy.
Źródła: