Wybierz kontynent

Trudna przeszłość zahartowała go i otworzyła drzwi do międzynarodowej kariery. Julian Stańczak podarował światu op-art i wolność

Czy trudna przeszłość może być w życiu większym kapitałem od pieniędzy? Julian Stańczak (1928 - 2017), pionier op-artu, zawsze twierdził, że urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. Wystawy w Kenii, Ugandzie, Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii sprawiły, że malarz zakochał się w formach, kolorach, i kształtach.

Ja'akow Agam. Fontanna Ognia i Wody, 1986. Plac Dizengoffa Tel Awiw. Fot. Ted Eytan. Domena publiczna, Wikipedia.

“Wiem dokładnie, co chcę osiągnąć, odczuć, jak obraz ma na mnie działać. Wszystko mam ułożone i przygotowane”.

Julian Stańczak

Rekonstrukcja chaty w gułagu. Muzeum Okupacji Łotwy.
Fot. Pudelek (Marcin Szala). Domena publiczna, Wikipedia.

 Urodził się 5 listopada 1928 roku we wsi Borownica w województwie podkarpackim w rodzinie kamieniarza.  Na początku lat 30. XX wieku Julian Stańczak razem z rodzicami przeprowadził się do Przemyśla. Sielankowe dzieciństwo przerwała mu wojna. W 1940 roku przyszły malarz trafił do łagry koło Permu, gdzie zachorował na zapalenie opon mózgowych. Następstwem choroby był paraliż prawej dłoni. Na Uralu Julian Stańczak nie spędził zbyt wiele czasu. Już dwa lata później, w 1942 roku, na mocy “amnestii” ogłoszonej przez Sowietów i układu Sikorski-Majski Julian Stańczak opuścił gułag i rozdzielił się z rodziną.

Na emigracji w Afryce

Po wyjeździe z Rosji Julian Stańczak trafił do armii generała Władysława Andersa, ale opuścił ją ze względu na zły stan zdrowia. Kilka tygodni później przyszły malarz dotarł do Teheranu, gdzie spotkał brata, matkę i siostrę. Ewakuowany do Ugandy nie przypuszczał, że spędzi w niej siedem lat, zacznie malować i będzie uczestniczył w pierwszej wystawie obrazów. Wiele lat później Julian Stańczak powiedział:
“Położenie Ugandy dawało oku i sercu porażający spektakl natury (…) Mogłem przyglądać się, jak dżungla zmienia kolory od purpury po czerwień, potem znowu z powrotem do niebiesko-zielonego lub czarnego. To były przepyszne barwne czary. Fascynowałem się tym i chciałem go przedstawiać”.

Terapia sztuką

 Sztuka dawała wytchnienie Julianowi Stańczakowi od przykrych wspomnień z gułagu. Zachwycony krajobrazami malarz wykonywał autoportrety i martwe natury. Potrafił spędzić cały dzień nad płótnem. Kolorowe obrazy Juliana Stańczaka spodobały się Afrykańczykom, którzy zorganizowali malarzowi pierwszą w życiu wystawę. Pokaz odbył się w Nairobi i przyciągnął żądną wrażeń publiczność. To była jedna z niewielu rozrywek, jakie Julian Stańczak mógł zapewnić polskim emigrantom i mieszkańcom Afryki.

Z powrotem na emigracji

 Dzieciństwo Juliana Stańczaka przerwała wiadomość od Czerwonego Krzyża. Międzynarodowa organizacja szukająca po II wojnie światowej Polaków za granicą odnalazła ojca malarza. Julian Stańczak spotkał się z ojcem w Londynie, skąd szybko wyruszyli razem do Stanów Zjednoczonych. W komunistycznej Polsce nie byli mile widziani, Anglia nie zapewniła im godnego życia. Julian Stańczak wraz z rodzicami opuścił Europę i przez Nowy Jork dotarł do Cleveland w stanie Ohio.
Panorama Cleveland. Fot. ForestCityCle216. Domena publiczna, Wikipedia.
 W Cleveland Stańczakowie mogli liczyć na pomoc Polaków, którzy zatrudniali się w hutach przemysłowych, dwóch fabrykach Forda i firmach budowlanych. Julian Stańczak nigdzie nie widział dla siebie miejsca. Jego domem stało się muzeum, gdzie spędzał każdą wolną chwilę.

Julian Stańczak w Cleveland Institute of Art

 W Cleveland Institute of Art Julian Stańczak rozpoczął studia licencjackie. Dalszą edukację kontynuował jednak na Yale University u teoretyka sztuki I współtwórcy Bauhausu Josepha Albersa. Gdy się poznali, Albers wykonywał cykl “Hołd dla kwadratu”.
Uniwersytet Yale. New Haeven, Connecticut.
Fot. Ragesoss. Domena publiczna, Wikipedia.
 Złożony z kolorowych kwadratów obraz spodobał się Julianowi Stańczakowi. Poproszony o namalowanie czegoś stawiał abstrakcyjne linie i tworzące wrażenie iluzji geometryczne figury. Ulubionym motywem Juliana Stańczaka była powielana w dziesiątkach egzemplarzy kratka. Jej rozmiar dopasowywał do szerokości i odstępów pomiędzy pasami, które przyklejał na płótna taśmą klejącą. Resztki kleju usuwał zimną wodą.

Julian Stanczak: Optical Paintings”

 W 1964 roku Julian Stańczak poznał Marthę Jackson. Właścicielka nowojorskiej galerii zainteresowała się pracami artysty i zaproponowała mu współpracę. W przeciwieństwie do większości marszandów Jackson promowała mało znanych twórców i zapoznawała ich z kolekcjonerami. Zaprezentowane na wystawie "Julian Stanczak: Optical Paintings" obrazy spodobały się krytykom i widzom. Po tym pokazie malarz zaczął być nazywany prekursorem nowego kierunku. Ugruntowaniem jego pozycji była druga wystawa w Nowym Jorku, w trakcie której poznał wielu wpływowych twórców.

Julian Stańczak w MoMA

 W połowie lat 60. XX wieku w Stanach Zjednoczonych nie było nikogo kto nie znałby Modern Museum of Art (Muzeum Sztuki Współczesnej) w Nowym Jorku. Kiedy Julian Stańczak otrzymał propozycję wystawy, wybrał kilka obrazów, które zdaniem pomysłodawcy pokazu Williama C. Seitza mogły zainteresować publiczność.  Nowojorska wystawa okazała się sporym sukcesem. Tylko do końca kwietnia 1965 roku “The Responsive Eye” setki osób zetknęły się op-artem i pracami Kennetha Nolanda, Franka Stelli, czy Victora Vasareya.

Kariera na uniwersytecie

 Na co dzień Julian Stańczak wykładał malarstwo na Cleveland Institute of Art. Jeśli nie przygotowywał się do zajęć ze studentami, artysta przebywał na parterze domu w Seven Hills, gdzie miał pracownię. Oprócz słoiczków z farbami malarz umieścił w niej zasilaną na prąd maszynę do cięcia taśmy własnego projektu, która znacznie przyspieszała pracę.
 W połowie lat 60. XX wieku, Julian Stańczak ożenił się z niemiecką rzeźbiarką Barbarą Meerpoghl, z którą miał dwójkę dzieci. Mimo sukcesów Julian Stańczak pozostał człowiekiem skromnym, jego największą namiętnością pozostała praca.

Polski op-art w Zachęcie

 W 1986 roku Julian Stańczak przyjechał do Polski. W PRL-u twórczość artysty, więźnia sowieckiego łagru, była często pomijana. Dziennikarze skupiali się na op-arcie za granicą, pisali o obrazach Josepha Albersa lub Franka Stelli. Prace Juliana Stańczaka uważano za zbyt odważne, nowatorskie.
 Po raz pierwszy obrazy Juliana Stańczaka pojawiły się na wystawie w Zachęcie we wrześniu 1991 roku. Mimo niechęci do op-artu wystawę “Jesteśmy” obejrzały tłumy. Zniesmaczony nieprzychylnymi opiniami na temat nowego kierunku, Julian Stańczak nigdy więcej nie przyjechał do Warszawy. Malarz zmarł 25 marca 2017 roku w Seven Hills.

Pośmiertna sława Juliana Stańczaka

 Pięć lat po śmierci Juliana Stańczaka w 2022 roku,, w Cleveland Institute of Art odbyła się premiera dokumentu Tomasza Magierskiego “Stańczak – złapać światło”. Biograficzny film o pionierze op-artu zdobył nagrodę na 17. Festiwalu Polonijnym “Losy Polaków 2022”. Premiera dokumentu sprawiła, że obrazy Juliana Stańczaka stały się rozpoznawalnymi dziełami, za które należało zapłacić teraz ponad trzysta tysięcy dolarów. 
 Julian Stańczak jest twórcą zapomnianym w Polsce. To on wyniósł na inny poziom współczesną sztukę. Jego abstrakcje przedstawiały chaotyczny, pełen iluzji świat, którym rządziło "nieuporządkowane prawo".
Źródła:

O Autorze

Małgorzata Giermaz Redaktor

Absolwentka historii sztuki oraz Ochrony Dóbr Kultury i Środowiska. Jej pasją jest pisanie i sztuka, co zaowocowało współpracą m.in. z takimi tytułami jak "Historia bez tajemnic", "Świat wiedzy-historia", "La Vie Magazine", czy "Odkrywca".

© PowiemPolsce.pl

Zobacz więcej

Powiązane wydarzenia

1928-11-05

W Borownicy urodził się Julian Stańczak, polsko - amerykański malarz, pionier op-artu, którego sztuka wyznaczała nowe kierunki i przekraczała granice w sztuce współczesnej; zmarł 25 marca 2017 roku w Seven Hills.

98. rocznica

2017-03-25

W Seven Hills zmarł Julian Stańczak, polsko - amerykański malarz i pionier op-artu; urodził się 5 listopada 1928 roku w Borownicy (woj. podkarpackie).

9. rocznica

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj