Wybierz kontynent

Szwajcaria: wiceburmistrz Crans-Montany przeprosiła za brak kontroli przeciwpożarowych

Wiceburmistrz szwajcarskiego kurortu Crans- Montana Nicole Bonvin Clivaz przeprosiła w sobotę za brak kontroli przeciwpożarowych w barze, w którym w noc sylwestrową w wyniku pożaru zginęło 40 osób, a 116 zostało rannych. Wcześniej burmistrz przyznał, że inspekcji w lokalu nie było od 2020 roku.

Fot. CYRIL ZINGARO

Bonvin Clivaz w wywiadzie dla szwajcarskiej telewizji Rts wyraziła bliskość z cierpiącymi rodzinami i poprosiła o przebaczenie.

Oświadczenie to złożyła po tym, gdy burmistrz alpejskiej miejscowości Nicolas Feraud przyznał na konferencji prasowej, że w barze, w którym doszło do tragedii, nie przeprowadzono żadnej kontroli pod kątem ochrony przeciwpożarowej począwszy od 2020 roku. Polemikę wywołało także to, że w swym wystąpieniu nie przeprosił za to zaniedbanie.

- Nie ma usprawiedliwienia dla tego, że nie przeprosiliśmy. Kiedy jest się na linii ognia, czasem bywa się niezdarnym, ale dziś musimy to zrobić. Jesteśmy z rodzinami, jesteśmy z ofiaramu, z osobami, które cierpią - podkreśliła wiceburmistrz.

Przyznała: - W kwestii kontroli doszło do zaniedbań. Nie przeprowadziliśmy ich i przyznajemy to, bierzemy odpowiedzialność za to zaniedbanie.

Według Nicole Bonvin Clivaz śledztwo w sprawie pożaru potrwa długo, ponieważ trzeba dostrzeć do całej dokumentacji dotyczącej lokalu.

Włoska agencja Ansa podała także za szwajcarską telewizją, że aresztowany w piątek współwłaściciel lokalu, Francuz Jacques Moretti przyznał w trakcie przesłuchania, że wyjście awaryjne było zablokowane oraz to, że to on zainstalował na suficie dźwiękoszczelną piankę, która się zapaliła od sztucznych ogni przyczepionych do butelek z szampanem.

Moretti dodał również, że kiedy odblokował po wybuchu pożaru drzwi awaryjne od zewnątrz, właśnie przy nich znalazł ciała osób, które próbowały bezskutecznie wydostać się tamtędy.

On i jego żona Jessica są oskarżeni o nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbku na zdrowiu oraz niemyślne wywołanie pożaru.

Według mediów nie jest wykluczone, że w najbliższych dniach postawiony im zostanie zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym. To sytuacja, w której sprawca przewiduje możliwość, że jego postępowanie doprowadzi do śmierci człowieka i godzi się na to, choć nie jest to jego celem, ale mimo to kontynuuje działanie akceptując ten skutek.

Wśród 40 ofiar pożaru są głównie młodzi ludzie z wielu krajów. Obrażenia odniosły także dwie Polki.

Sylwia Wysocka(PAP)

sw/ kar/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj