Wybierz kontynent

Prorządowy wiec w Teheranie; Teheran udzieli Trumpowi „niezapomnianej lekcji”

Tysiące zwolenników irańskich władz przyszły w poniedziałek na prorządowym wiec w Teheranie, mający stanowić przeciwwagę dla trwających od dwóch tygodni protestów. Przewodniczący parlamentu zapowiedział, że jeżeli prezydent USA Donald Trump spełni swoje groźby interwencji, otrzyma „niezapomnianą lekcję”.

Fot. ABEDIN TAHERKENAREH

Oficjalna agencja Tasnim powiadomiła, że rząd, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej i władze religijne zwołały ludność na „ogólnokrajowe zgromadzenie osób potępiających zamieszki, (...) niszczenie mienia publicznego, (...) profanowanie meczetów i zuchwałe odnoszenie się do Świętego Koranu”.

Podczas wiecu przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf oświadczył, że Iran prowadzi „wojnę na czterech frontach”. Poza frontem ekonomicznym i psychologicznym, toczy również „wojnę militarna” ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, oraz - odnosząc się do wielodniowych protestów - „wojnę z terrorystami”.

Ghalibaf zapowiedział, że wojsko udzieli Trumpowi „niezapomnianej lekcji”, jeśli spełni on groźby ataku na Iran.

- Wielki naród irański nigdy nie pozwolił wrogowi osiągnąć swoich celów - oświadczył przewodniczący parlamentu, otoczony transparentami z hasłami „Śmierć Izraelowi, śmierć Ameryce”.

Galibaf zagroził, że w przypadku ataku na Iran „wszystkie amerykańskie centra i siły w całym regionie staną się uprawnionymi celami. Przyjedźcie i zobaczcie, jak wszystkie wasze zasoby w regionie zostaną unicestwione” – powiedział.

Trump uprzedzał, że poważnie rozważa uderzenie na Iran w reakcji na krwawe tłumienie antyreżimowych protestów. Amerykański przywódca dodał jednak, że władze Iranu chcą z nim rozmawiać, a on jest gotowy na negocjacje.

Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei oświadczył w poniedziałek, że Teheran utrzymuje otwarte kanały komunikacji z Waszyngtonem. Podkreślił, że Iran nie dąży do wojny, ale jest na nią w pełni przygotowany.

Fala protestów przeciwko problemom gospodarczym rozpoczęła się 28 grudnia 2025 r. i przerodziła w jeden z największych od lat społecznych zrywów przeciwko irańskiemu reżimowi. Wystąpienia objęły wszystkie 31 prowincje kraju i gromadzą dziesiątki tysięcy osób. Władze odpowiedziały na demonstracje blokadą internetu, represjami i masowymi aresztowaniami.

W czasie protestów zginęły 544 osoby: 496 manifestantów i 48 członków służb bezpieczeństwa - przekazała organizacja broniąca praw człowieka HRANA, która działa z USA, ale opiera się na informacjach od sieci aktywistów w Iranie.(PAP)

os/ adj/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj