Do niedzielnego wieczora reżim wenezuelski uwolnił 143 więźniów politycznych, przekazała pozarządowa organizacja Foro Penal.
W niedzielnym oświadczeniu organizacja praw człowieka sprecyzowała, że osoby te zostały zwolnione w okresie 8-18 stycznia br., czyli już po pojmaniu przez amerykańskie wojsko prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, co doprowadziło w tym kraju do zmian politycznych.
Dzięki skoordynowanym działaniom grupy państw Unii Europejskiej, w tym zaangażowaniu polskiej placówki w Caracas, zwolniony został również obywatel Polski, który od roku przebywał w wenezuelskim więzieniu bez postawienia zarzutów i bez procesu - poinformowało polskie MSZ.
Kierownictwo Foro Penal szacuje, że przed aresztowaniem prezydenta Nicolasa Maduro w wenezuelskich więzieniach były osadzone z powodów politycznych 863 osoby. Według tej organizacji, od czasu dojścia Maduro do władzy w 2013 r. w całym kraju z powodów politycznych zatrzymano ponad 18,6 tys. osób.
Tymczasem inna organizacja praw człowieka, Justicia, Encuentro y Perdon cytowana przez niezależny dziennik „El Nacional” przekazała, że reżim Maduro przetrzymuje opozycjonistów w miejscu pracy służb bezpieczeństwa podległych reżimowi. Jednym z nich jest ośrodek Narodowego Dowództwa Antynarkotykowego (CNA) w Caracas.
Według pozarządowej organizacji wśród wciąż osadzonych tam osób jest m.in. pilot Yilson Guillen Hernandez, który wymaga natychmiastowej pomocy medycznej.
3 stycznia rano amerykańskie wojsko przeprowadziło szereg uderzeń na Wenezuelę służących ujęciu prezydenta Maduro. Polityk wraz z żoną został aresztowany w Caracas przez amerykańskich żołnierzy i przetransportowany do Nowego Jorku, gdzie stanął przed sądem. Amerykanie zarzucają mu m.in. przestępstwa związane z narkotykami i terroryzm. (PAP)
zat/ san/


PAP
19.01.2026 / 07:00