Wybierz kontynent

Nowacka: w kwestii edukacji zdrowotnej jestem gotowa na kompromisy

Ministra edukacji Barbara Nowacka przyznała we wtorek, że jest gotowa pójść na kompromisy ws. edukacji zdrowotnej. Zastrzegła, że ewentualne ustępstwa powinny być „poważne i rozsądne”. - Jesteśmy otwarci na dialog z każdym - dodała.

Fot. Marcin Obara

Edukacja zdrowotna zastąpiła wychowanie do życia w rodzinie. W tym roku przedmiot jest nieobowiązkowy.

Podczas wtorkowej rozmowy na antenie Radia Zet szefowa MEN podkreśliła jednak, że Ministerstwo Edukacji Narodowej od początku stoi na stanowisku, że edukacja zdrowotna powinna być obowiązkowa.

Zapytana, czy jest gotowa pójść na pewne ustępstwa i np. wycofać się z części dotyczącej edukacji seksualnej, odpowiedziała: - Jestem gotowa pójść na kompromisy, które będą poważne, rozsądne, ale też zadbają o wiedzę dzieci. - Bo jednak w XXI wieku pełna wiedza młodzieży się należy i myślę, że jesteśmy w stanie wypracować taki kompromisowy sposób - podkreśliła.

Wyjaśniła, że kompromis ten oznaczałby wycofanie części tematyki, tzn. że byłaby ona nieobowiązkowa, inaczej rozliczana, ułożona w jednym bloku. - Jesteśmy otwarci na dialog z każdym, żeby wprowadzić ten przedmiot - powiedziała szefowa resortu edukacji.

Dopytana, czy możliwy jest także kompromis z Polskim Stronnictwem Ludowym, którego prezes, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, ma wątpliwości dot. nowego przedmiotu, odpowiedziała, że jeden z wiceministrów edukacji jest z PSL-u.

Wyjaśniła też, że spotkania w sprawie edukacji zdrowotnej zacznie od „interesariuszy społecznych” - m.in. koalicji SOS dla edukacji oraz związków zawodowych.

W najbliższym czasie Nowacka ma odbyć rozmowę także z przedstawicielami Naczelnej Izby Lekarskiej, która „u prezydenta domagała się tego przedmiotu jako przedmiotu obowiązkowego”.

- Ministerstwo od początku uważało, że jest to przedmiot konieczny. Cieszę się z tego głosu wsparcia dla edukacji zdrowotnej - zaznaczyła ministra edukacji.

O tym, że edukacji zdrowotnej bez „elementów ideologicznych” chce m.in. prezydent Karol Nawrocki informowała „Gazeta Wyborcza”.

Edukacja zdrowotna nauczana jest w szkołach podstawowych w klasach IV-VIII (w wymiarze jednej godziny tygodniowo w każdej z tych klas, przy czym zajęcia w klasie VIII mają być realizowane tylko w pierwszym semestrze) i w szkołach ponadpodstawowych (w wymiarze jednej godziny tygodniowo przez dwa lata).

Rodzic, który nie chce, by jego dziecko uczestniczyło w zajęciach z edukacji zdrowotnej, musiał złożyć pisemną rezygnację dyrektorowi szkoły. Uczeń pełnoletni musiał ją złożyć sam. (PAP)

ksc/ agz/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj