Wybierz kontynent

Posłowie PiS: prokurator generalny nie ma prawa prowadzić jakichkolwiek czynności wobec rzeczników dyscyplinarnych

Zdaniem posłów PiS prokurator generalny nie ma prawa prowadzić jakichkolwiek czynności wobec tzw. rzeczników dyscyplinarnych. Ich zdaniem działania policji i prokuratury w Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych są „jawnym łamaniem prawa”.

Fot. Marcin Obara

Podczas środowej konferencji prasowej posłowie PiS: Michał Wójcik, Sebastian Kaleta i Marcin Warchoł odnieśli się do czynności w Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, które na polecenie Prokuratury Krajowej przeprowadzili w środę funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji w obecności prokuratorów. Biuro Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych mieści się w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa.

– Policja, którą „Żurkowcy” z prokuratury Waldemara Żurka wezwali do czynności – bardzo liczni, kilkudziesięciu policjantów wysłano do siedziby KRS – obstawiła wszystkie wejścia, uniemożliwiając posłom na Sejm wejście – mówił podczas konferencji poseł Kaleta. – To jest po prostu fizyczne przejęcie siedziby Krajowej Rady Sądownictwa – dodał.

W jego przekonaniu „zgodnie z art. 128 Kodeksu karnego jest to po prostu zamach stanu, ponieważ policja nie ma prawa siłowo zajmować konstytucyjnych organów państwa na potrzeby życzeń prokuratorów Żurka”. Zgodnie z tym przepisem „kto, w celu usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej, podejmuje działalność zmierzającą bezpośrednio do urzeczywistnienia tego celu, podlega karze pozbawienia wolności od lat 3 do 20”.

Zaznaczył też, że prokurator generalny nie ma prawa prowadzić jakichkolwiek czynności wobec tzw. rzeczników dyscyplinarnych. – Jest to jawne łamanie przepisów prawa – dodał.

Michał Wójcik mówił z kolei, że obecna władza „pluje narodowi w tej chwili w twarz”, ponieważ KRS jest organem konstytucyjnym.

Tymczasem minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek zapewnił w środę w Sejmie, że działania policji prowadzone są nie w samej siedzibie Rady, a w wynajmowanym przez nią budynku, w którym kilka lokali KRS użycza – jak powiedział – „tzw. rzecznikom dyscyplinarnym powołanym przez ministra Ziobrę”. – Jak państwo wiecie, rzecznicy dyscyplinarni ministra Ziobry zostali odwołani ze stanowisk, ale nie wydali ani biura, ani dokumentacji spraw dyscyplinarnych sędziów – powiedział z mównicy sejmowej Żurek, zwracając się do posłów.

Zaznaczył, że obecni rzecznicy dyscyplinarni nie mogą toczyć postępowań, bo akta są – jak powiedział – „aresztowane w tym budynku”. Dodał, że odwołani rzecznicy dyscyplinarni zostali wezwani do wydania akt, czego nie zrobili, w związku z czym od wielu miesięcy toczy się postępowanie karne z art. 227 Kodeksu karnego dotyczącego uzurpacji funkcji. – To są działania rutynowe i niedokonywane wobec KRS-u – chociaż kwestionujemy skład tego organu – tylko wobec osób, wobec których toczy się postępowanie karne – powiedział prokurator generalny.

Do sprawy na X odniosła się Krajowa Rada Sądownictwa. „Policja i prokuratorzy znowu pojawili się w siedzibie KRS. Czyżby po akta dyscyplinarne sędziów? To pierwszy efekt dzisiejszej prezentacji »ustawy praworządnościowej« w Sejmie przez szefa MS” – czytamy na profilu KRS.

Rzeczniczka Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak podczas konferencji prasowej zorganizowanej ok. godz. 15 stwierdziła, że „jeżeli postanowienie prokuratora, w oparciu o które policjanci wykonują w środę czynności, zostanie zaskarżone, to oceny działań dokona sąd”. Przypomniała, że w analogicznej sytuacji z 2024 r. sąd orzekł, że czynności były legalne i nie naruszono dóbr m.in. KRS.

Prok. Adamiak zaznaczyła, żeby nie wprowadzać opinii publicznej w błąd, mylnie podając, że do środowych czynności dochodzi w Krajowej Radzie Sądownictwa – są one prowadzone w pomieszczeniach biura Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych. Znajdują się one w tym samym budynku przy ul. Rakowieckiej w Warszawie.

Prokuratura przeprowadzała już czynności w Biurze Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych i jego zastępców w lipcu ubiegłego roku. Postępowanie to dotyczyło niewydawania przez m.in. Przemysława Radzika i Michała Lasotę (powołanych w 2018 r. przez ówczesnego szefa MS Zbigniewa Ziobrę) akt procesowych spraw dyscyplinarnych, które powinny znaleźć się u powołanych przez szefa MS Adama Bodnara Rzeczników Dyscyplinarnych Ministra Sprawiedliwości, tzw. rzeczników ad hoc. (PAP)

iwo/ ugw/ mhr/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj