Prezydent Karol Nawrocki potwierdził swoją obecność na czwartkowym spotkaniu w Davos dot. powołania Rady Pokoju, ale do złożenia podpisu w sensie prawnym nie dojdzie - poinformował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
- Na jutrzejszym spotkaniu, na które prezydent otrzymał zaproszenie i potwierdził swoją obecność, do złożenia podpisu w sensie prawnym i faktycznym nie dojdzie - podkreślił Przydacz w środę wieczorem na konferencji prasowej w Davos, pytany o udział prezydenta Nawrockiego w czwartkowej uroczystości w Davos, na której ma zostać podpisany akt powołujący Radę Pokoju.
Jak mówił, sprawa dołączenia Polski do Rady Pokoju wymaga dalszych analiz i dyskusji, m.in. pod względem kwestii prawnych. Podkreślił, że każde zobowiązanie pod umową międzynarodową musi być zgodne z prawem wewnętrznym, co w Polsce oznacza konieczność zgody Sejmu i podjęcia uchwały przez Radę Ministrów.
Zaznaczył jednak, że Polska wyraża „pewne obiektywne zainteresowanie dalszym rozwojem sytuacji wokół Rady Pokoju” oraz współpracą z USA. Jego zdaniem, zaproszenie Polski do udziału w pracach Rady należy traktować jako wyróżnienie. (PAP)
kl/ wni/ mro/


PAP
21.01.2026 / 22:00