Wybierz kontynent

Lewica chce ogólnopolskiego zakazu nocnej sprzedaży alkoholu oraz zakazu sprzedaży na stacjach benzynowych

Ogólnopolski zakaz nocnej sprzedaży alkoholu, wycofanie alkoholu ze stacji benzynowych, całkowity zakaz reklamy alkoholu w przestrzeni publicznej, w tym także piwa, oraz likwidacja promocji typu 12+12 - przewiduje projekt ustawy Lewicy, którym w piątek zajmie się Sejm.

Fot. Tomasz Gzell

Projekt Lewicy nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi oraz ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych przewiduje m.in. całkowity zakaz reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych, w tym piwa. Wprowadza zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliw, w zakładach leczniczych oraz w godzinach nocnych na terenie całego kraju, czyli od godz. 22 do 6.

Zabrania on również promocji sklepowych typu 12+12, polegających na kupnie 12 sztuk, np. piwa, a w zamian otrzymaniu takiej samej ilości alkoholu za darmo, lub w ramach specjalnej ceny. Próba sprzedaży tego typu ma podlegać grzywnie od 10 tys. do 500 tys. zł. Według projektu, internetowa sprzedaż alkoholu będzie możliwa wyłącznie z odbiorem osobistym i po okazaniu dokumentu tożsamości.

Posłowie Lewicy proponują również znaczące podniesienie opłat za uzyskanie pozwolenia na sprzedaż alkoholu. Jak podkreślają, wpływy z tych opłat, stanowiące dochód gmin przeznaczane są na finansowanie działań związanych z profilaktyką i rozwiązywaniem problemów alkoholowych oraz integracji społecznej osób uzależnionych od alkoholu.

Senator Lewicy, b, wiceszef resortu zdrowia Wojciech Konieczny, pytany na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie, czy projekt, który posłowie rozpatrzą w piątek, ma poparcie wśród innych klubów podkreślił, że "ustawa ma bardzo wielu przeciwników". Jak jednak dodał, nie wyobraża sobie jej odrzucenia w pierwszym czytaniu.

- Ta ustawa ma bardzo wielu przeciwników, bardzo wiele argumentów kontra, np. argumenty ekonomiczne. My ostatnio się dowiedzieliśmy z badań statystycznych, że ponad 180 miliardów zł to jest to, co państwo wydaje na koszty związane z alkoholizmem, koszty leczenia, ale nie tylko. Wpływy z akcyzy to jest około 14,5 miliarda zł w stosunku do 180 miliardów. Argument ekonomiczny więc całkowicie odpada - argumentował Konieczny.

Senator Lewicy pytany czy jest gotowy na usunięciu niektórych przepisów z projektu, tak aby większość parlamentarna była w stanie go zaakceptować ocenił, że projekt jest kompleksowy, a ograniczenie go sprawiłoby, że straciłby na wiarygodności. - Czy wyjęcie jednej cegły z muru powoduje, że ten mur się zawali, a ta kompleksowość upadnie? Są tam bardzo ważne rzeczy. Ja sobie nie wyobrażam wysuwania tych cegieł, poluzowania ich, bo tylko wtedy, kiedy kompleksowo podchodzimy do walki z alkoholizmem, z nadmiernym spożyciem alkoholu, jesteśmy wiarygodni - podkreślił Konieczny.

W Polsce jest od 600 do 800 tys. osób uzależnionych od alkoholu, a około 3 mln pije nadmiernie i szkodliwie. Według Światowej Organizacji Zdrowia alkohol znajduje się na drugim miejscu w Europie wśród najistotniejszych czynników ryzyka dla zdrowia populacji. Szacuje się, że 2 do 4 proc. wszystkich przypadków nowotworów spowodowanych jest pośrednio lub bezpośrednio przez alkohol. Regularne picie alkoholu zwiększa ryzyko wystąpienia raka jamy ustnej, gardła, przełyku, krtani, wątroby i piersi u kobiet.

Projekt Lewicy, jeśli zostanie przyjęty, będzie kolejnym po wprowadzeniu w Sejmie zakazu sprzedaży alkoholu, aktem prawnym ograniczającym spożycie alkoholu w Polsce. Ustawa ma wejść w życie po upływie 6 miesięcy od dnia ogłoszenia.(PAP)

sza/ par/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj