Zainteresowanie prezydenta USA Donalda Trumpa Grenlandią ma „niemal obsesyjny” charakter, dlatego nadal trzeba śledzić jego dalsze kroki – ocenił w czwartek w porannym wywiadzie dla telewizji NRK premier Norwegii Jonas Gahr Stoere. W jego opinii Europa udowodniła, że coraz lepiej potrafi odpowiadać na retorykę amerykańskiego przywódcy.
- Grenlandia to dla Donalda Trumpa niemal obsesja. W półtoragodzinnym wystąpieniu w Davos poświęcił jej najwięcej czasu. To temat, który wciąż bardzo silnie funkcjonuje w jego myśleniu - skomentował premier Norwegii wystąpienie prezydenta USA.
Z tego powodu, jak zaznaczył Stoere, europejscy sojusznicy powinni czujnie przyglądać się kolejnym krokom Białego Domu w sprawie duńskiej wyspy.
- Trump stosuje znany nam już schemat. Najpierw eskaluje napięcie, próbuje wywierać presję, wysyła sprzeczne sygnały, a na koniec zmienia stanowisko. Dziś dużo lepiej „dekodujemy” jego styl - zaznaczył Stoere.
Premier zauważył, że nawet w Stanach Zjednoczonych pojawiły się wyraźne sygnały krytyczne wobec retoryki Trumpa. Jak ocenił, po raz pierwszy tak wyraźnie było widać, iż Europa coraz lepiej rozumie zarówno jego styl polityczny, jak też sposób, w jaki należy na niego reagować.
- Kluczowa okazała się nasza jedność oraz wyraźny i jednolity przekaz adresowany do Waszyngtonu - podkreślił norweski premier.
Prezydent USA Donald Trump zadeklarował w środę podczas wystąpienia w czasie Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, że nie ma zamiaru używać siły w związku z planami pozyskania Grenlandii. Później, w godzinach wieczornych, wycofał swoją wcześniejszą groźbę nałożenia 10-procentowych ceł na towary z ośmiu państw europejskich, które zdecydowały się oddelegować przedstawicieli sił zbrojnych na Grenlandię. Według zapowiedzi Trumpa z 17 stycznia, taryfy te miałyby wejść w życie 1 lutego.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ rtt/


PAP
22.01.2026 / 14:00