Wybierz kontynent

Premier: nie zmarnujmy wzajemnego zaufania w relacjach transatlantyckich

Amerykańskie przywództwo we wspólnocie transatlantyckiej opierało się na wzajemnym zaufaniu, wspólnych wartościach i interesach, a nie na dominacji i przymusie - stwierdził w piątek premier Donald Tusk. Zaapelował, do przywódców po obu stronach Atlantyku, by tych zasad nie zmarnować.

Fot. OLIVIER MATTHYS

O relacjach transatlantyckich rozmawiali w czwartek wieczorem unijni przywódcy, którzy zgromadzili się w Brukseli. Polskę reprezentował premier. Głównymi tematami rozmów były amerykańskie roszczenia wobec Grenlandii i powołanie w czwartek w Davos Rady Pokoju lansowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

Przed posiedzeniem unijnych liderów premier Tusk podkreślił, że należy chronić relacje UE-USA, choć jest to trudniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. - Chciałbym, żebyśmy bardzo wyraźnie potwierdzili, że będziemy w stanie działać jako wspólnota polityczna wobec różnych propozycji i zdarzeń, czy to jest Grenlandia, czy to jest Rada Pokoju, czy przede wszystkim Ukraina – powiedział wtedy Tusk. Dodał, że zarówno dla Amerykanów, jak i Europejczyków ważne jest zrozumienie różnicy między dominacją a przywództwem.

W podobnym tonie utrzymany jest piątkowy wpis premiera na X. „Amerykańskie przywództwo we wspólnocie transatlantyckiej opierało się na wzajemnym zaufaniu, wspólnych wartościach i interesach, a nie na dominacji i przymusie. Dlatego zostało zaakceptowane przez nas wszystkich. Nie zmarnujmy tego, drodzy przyjaciele - zaapelował Tusk. Dodał, że jest to dla niego główne przesłanie z czwartkowego spotkania UE.

Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Trump krytykował NATO i stwierdził, że jego kraj nie czerpie żadnych korzyści z sojuszu. W wywiadzie dla Fox News mówił, że wojska NATO podczas misji w Afganistanie trzymały się „trochę z tyłu” i „trochę z dala od linii frontu”.

W czwartek w Davos doszło też podpisania, z inicjatywy Trumpa, dokumentu założycielskiego Rady Pokoju. Oprócz Trumpa dokument podpisali przedstawiciele 19 państw, m.in.: premier Węgier Viktor Orban i prezydent Argentyny Javier Milei, a także przedstawiciele Bahrajnu, Maroka, Armenii, Azerbejdżanu, Bułgarii, Indonezji, Jordanii, Kazachstanu, Kosowa, Pakistanu, Paragwaju, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Turcji, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Uzbekistanu i Mongolii.

Wśród zaproszonych do Rady Pokoju przywódców znalazł się prezydent Karol Nawrocki, który uczestniczył w uroczystości inaugurującej Radę, ale nie złożył podpisu pod dokumentem założycielskim.(PAP)

kmz/ mok/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj