Prezydent USA Donald Trump ma rozpędzony język - w ten sposób prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się do uwagi Trumpa o żołnierzach NATO w Afganistanie. Przyznał, że słowa Trumpa są niesprawiedliwe wobec Polaków.
W czwartek Donald Trump powiedział w rozmowie z telewizją Fox News, że Stany Zjednoczone nigdy nie potrzebowały pomocy NATO. - My nigdy ich nie potrzebowaliśmy. My nigdy tak naprawdę o nic ich nie prosiliśmy - mówił. Według niego, wojska NATO podczas misji w Afganistanie - która była jedynym w historii przypadkiem wykorzystania artykułu 5. o wzajemnej obronie - „trzymały się trochę z tyłu” i „trochę z dala od linii frontu”.
Kaczyński pytany o słowa Trumpa podczas piątkowego briefingu prasowego w Sejmie zgodził się z uwagą dziennikarki, że wypowiedź prezydenta USA jest niesprawiedliwa. Dodał jednak, że słowa prezydenta USA są niesprawiedliwe „wobec Polaków”. Bo, jak zaznaczył, „z różnymi innymi (żołnierzami z innych krajów - PAP) bywało różnie”. - Natomiast Trump język ma taki rozpędzony - podkreślił.
Słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych są szeroko komentowane w mediach społecznościowych. Odniósł się do nich także premier Donald Tusk. „22 grudnia 2011 roku w afgańskim Ghazni uczestniczyłem jako premier Polski w pożegnaniu pięciu poległych polskich żołnierzy. Towarzyszący mi wówczas amerykańscy oficerowie mówili, że Ameryka nigdy nie zapomni polskich bohaterów. Może przypomną o tym prezydentowi Trumpowi” – napisał w piątek szef rządu na platformie X.
W środę podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos prezydent USA krytykował NATO i stwierdził, że jego kraj nie czerpie żadnych korzyści z sojuszu. W czwartkowym wywiadzie Trump przyznał, że NATO nie jest już „ulicą jednokierunkową” i powtórzył jednocześnie, że ma wątpliwości, czy sojusznicy przyszliby Ameryce z pomocą.
Art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, mówiący o wspólnej obronie i reakcji na atak na jedno z państw członkowskich, został do tej pory uruchomiony raz - przez USA po zamachach z 11 września 2001 r. W następnych latach sojusznicy USA zaangażowali swoje wojska w wieloletnie misje m.in. w Iraku i Afganistanie, wspierając Amerykanów w tzw. wojnie z terroryzmem. Siły USA na Bliskim Wschodzie otrzymały także wsparcie ze strony Wojska Polskiego.
Przez prawie 20 lat w misji w Afganistanie brało udział ponad 33 tys. polskich żołnierzy i pracowników resortu obrony narodowej; poległo lub zmarło 43 polskich żołnierzy i jeden pracownik cywilny, który był ratownikiem medycznym. W misji w Iraku, między 2003 a 2008 rokiem brało udział ponad 15 tys. polskich żołnierzy; zginęło 22 z nich. (PAP)
kl/ par/


PAP
23.01.2026 / 21:20