Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty rozmawiali nt. odpowiedzi na wniosek o przyznanie prezydentowi Donaldowi Trumpowi Pokojowej Nagrody Nobla, ale po wpisie ambasadora USA Toma Rose'a - oświadczył w niedzielę rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Dziennikarka Dorota Gawryluk w programie „Kalejdoskop wydarzeń” Polsat News powiedziała, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, przed zajęciem stanowiska w sprawie Nagrody Nobla dla prezydenta USA Donalda Trumpa, konsultował się z Ministerstwem Spraw Zagranicznych. „Włodzimierz Czarzasty konsultował swoją wypowiedź dotyczącą Trumpa z MSZ” - podkreśliła.
Według niej, Czarzasty konsultował całą wypowiedź, ponieważ - jak mówiła - „marszałek Sejmu taki ma zwyczaj, że konsultuje swoje wypowiedzi dotyczące polityki zagranicznej”. - To nie była swobodna wypowiedź. Włodzimierz Czarzasty miał przygotowane stanowisko, które przeczytał i które skonsultował” - zaznaczyła.
Na wypowiedź dziennikarki zareagował poseł PiS, b. wiceszef MSZ Paweł Jabłoński. „Jeśli to prawda, że wypowiedź Włodzimierza Czarzastego dostała akceptację polskiego MSZ, to sprawa jest dużo poważniejsza niż się wydawało. Tusk celowo pogarsza relacje z USA, żeby doprowadzić do wycofania wojsk z Polski i mieć pretekst do popierania centralizacji UE” - napisał w niedzielę Jabłoński na X.
Do tego wpisu odniósł się rzecznik MSZ Maciej Wewiór. „Prawie prawda. A »prawie« czyni wielką różnicę. Minister Radosław Sikorski i marszałek Włodzimierz Czarzasty rozmawiali o odpowiedzi… ale po wpisie ambasadora USA Toma Rose'a. Nie wiem, z kim ten news Doroty Gawryluk był »konsultowany«, ale jeśli ostatecznym argumentem ma być to, że marszałek czytał z kartki, to jest to bardziej »prawie prawie prawda” - napisał Wewiór na X.
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Tom Rose ogłosił w czwartek zerwanie wszelkich kontaktów z Czarzastym w związku m.in. z tym, że marszałek Sejmu odmówił poparcia wniosku o przyznanie prezydentowi USA Pokojowej Nagrody Nobla. Według ambasadora USA „oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta Donalda Trumpa” poważnie zaszkodziły „doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem”.
Kilka dni wcześniej marszałek Czarzasty zadeklarował, że nie poprze wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Trumpowi, bo – jak ocenił – amerykański przywódca na nią nie zasługuje.
- Budowanie przez Stany Zjednoczone nowych platform takich jak Rada Pokoju jest moim zdaniem złudne. Wzmacniać trzeba Unię Europejską, ONZ, WHO i siebie – mówił Czarzasty. - Prezydent Trump moim zdaniem destabilizuje sytuację w tych organizacjach, reprezentując politykę siły i przy użyciu siły prowadzi politykę transakcyjną – podkreślił marszałek Sejmu.
Ocenił, że to „łamanie polityki zasad, wartości, często łamanie prawa międzynarodowego”. Wspomniał też m.in. o „innym interpretowaniu historii” przez Trumpa w sprawie udziału polskich żołnierzy w misjach czy „instrumentalnym traktowaniu” innych terytoriów. (PAP)
ero/ mow/


PAP
08.02.2026 / 13:30