W ciągu najbliższych tygodni przestawiona będzie lista projektów, które będą realizowane w ramach programu SAFE – zapowiedział wiceszef MON Cezary Tomczyk. W najbliższych dniach wypracowana zostanie wersja listy bez szczegółów technicznych - dodała pełnomocniczka ds. programu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
- Od początku mieliśmy taki zamiar. Dokument dzisiaj jest niejawny, bo takie są ustalenia z Komisją Europejską, ale jak przejdziemy procedury formalne, to sama lista zadań w oczywisty sposób będzie pokazana - powiedział Tomczyk w piątek w TVN24.
Program SAFE przewiduje zaciągnięcie nisko oprocentowanych pożyczek, które umożliwią państwom członkowskim szybkie inwestycje we własną obronność, przede wszystkim poprzez zakupy sprzętu wojskowego u europejskich producentów. Polska ma być największym beneficjentem programu - ma otrzymać ok. 43,7 mld euro z puli 150 mld euro (tyle środków ma być w programie). Głosowania nad projektem ustawy dotyczącym wdrożenia programu SAFE planowane jest w Sejmie na piątek rano.
Wiceszef MON odniósł się m.in. do negatywnie zaopiniowanych przez sejmowe komisje poprawek proponowanych przez klub PiS do projektu ws wdrożenia SAFE. Posłowie PiS wnosili m.in. o wprowadzenie zapisów gwarantujących, że środki z SAFE w 89 proc. trafią do polskiego przemysłu zbrojeniowego.
- Między 80, a 90 procent środków wydamy w polskim przemyśle zbrojeniowym. To są już ustalenia i wstępne decyzje, które zapadły – powiedział Tomczyk.
Dodał przy tym, że „to nie posłowie PiS będą ustalać”, gdzie zostanie zakupione uzbrojenie. – Będzie to ustalało polskie wojsko, bo to Agencja Uzbrojenia i Sztab Generalny planują i wybierają wykonawców, którzy dostarczają sprzęt do polskiej armii - powiedział szef MON. - To polski żołnierz będzie używał zakupionego sprzętu i to żołnierze będą decydowali, jakim sprzętem walczą - podkreślił.
O tym, że lista zadań z unijnego programu będzie publicznie dostępna mówiła również pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. W piątkowej rozmowie w RMF 24 podkreśliła, że ujawnienie całej listy, ze szczegółami technicznymi dot. programu SAFE, zagrażałoby bezpieczeństwu, jednak w takim zakresie, w jakim będzie można „lista będzie ujawniona”.
- Umówiliśmy się i z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, stroną rządowa i stroną wojskową, że w najbliższych dniach wypracujemy taką wersję tej listy, której ujawnienie nie będzie zagrażało bezpieczeństwu – powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
Powiedziała też, że wysokość oprocentowania pożyczki w ramach programu wynosi 3 procent i jest to „wprost powiązane z wartością obligacji unijnych”. – Komisja pożycza, jako Unia Europejska, pieniądze na rynku i potem pożycza nam. W związku z tym to jest wprost powiązane z wartością obligacji unijnych – mówiła Sobkowiak.
Oceniła również, że obecnie „nie ma instytucji, która oferuje na takich warunkach, taką pożyczkę”. - Kto by pożyczył pieniądze na takich warunkach? Czas spłaty to jest czterdzieści pięć lat. Pierwsze dziesięć lat, wakacje kredytowe, czyli spłacamy tylko od setki. W jednym momencie pożyczamy ponad 180 miliardów złotych - podkreśliła.
Pełnomocniczka rządu była dopytywana „skąd ten pośpiech” w pracach w Sejmie ws. projektu ustawy dotyczącego programu - został on w środę przyjęty przez rząd, tego samego dnia odbyło się jego pierwsze czytanie, drugie było w czwartek, a w piątek ma być głosowanie . W tym kontekście zaznaczyła, że o samym mechanizmie rozmowa nie toczy się od trzech dni, a od dawna. Natomiast - zaznaczyła - lista projektów jest w dyspozycji Biura Bezpieczeństwa Narodowego i posłów - w Kancelarii Tajnej- od grudnia ub.r..
Z kolei sam projekt ustawy ma jej zdaniem charakter techniczny. Sobkowiak-Czarnecka powiedziała, że reguluje on m.in., jak będzie wyglądał instrument finansowy, który ma zaabsorbować środki z mechanizmu SAFE, czy jakie mechanizmy kontrolne zostaną ustawione.
- Nam też zależało bardzo na tym, żeby pan prezydent miał pełne 21 dni na decyzję (ws. ustawy – PAP). Dlatego ta ustawa była na tym posiedzeniu Sejmu i dlatego pojawi się w Senacie w przyszłym tygodniu – dodała.
Zaznaczyła, że nie wyklucza, że na etapie senackim pojawią się poprawki. - O tym też mówi wprost Kancelaria Prezydenta. Ustaleniem po Radzie Bezpieczeństwa Narodowego jest to, że dalej w tym formacie zespół do spraw SAFE - ten rządowy, w którym zasiada i Sztab Generalny, i Agencja Uzbrojenia - dalej rozmawia z Pałacem Prezydenckim, i z BBN – powiedziała.
Powtórzyła, że sama rozmowa ws. mechanizmu SAFE „nie zaczęła się w środę”. - BBN uczestniczył w tych pracach i w listopadzie, i w grudniu ub.r.. I my dalej rozmawiamy, żeby wypracować taką wersję, być może poprawki, które właśnie pojawią się w Senacie, które rozwieją wszystkie wątpliwości pana prezydenta – powiedziała.
Jej zdaniem, w ciągu ostatnich kilku tygodni narosło wiele dezinformacji i w związku z tym „ pepo prostu trzeba spokojnie usiąść i wszystko sobie wytłumaczyć”. Zapewniła, że będzie „tak długo odpowiadać na pytania, żeby przekonać pana prezydenta”. - Chciałabym, żeby była pełna zgoda po polskiej stronie. Uważam, że to jest za ważna rzecz, która dotyczy naszego bezpieczeństwa – dodała pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz poinformował w czwartek, że prace nad poprawkami strony prezydenckiej do projektu ustawy dot. Programu rozpoczęli szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki i szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz, a będą one dotyczyć m.in. warunków udzielenia i spłaty pożyczki w ramach tego programu.
Przedstawiciele rządu podkreślają, że szybkie przyjęcie ustawy jest kluczowe, gdyż już na połowę marca planowane jest podpisanie umowy pożyczkowej i wypłata pierwszej transzy środków w wysokości 15 proc. całej kwoty. Te pieniądze mają trafić do Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE - czyli funduszu, który ma powstać na mocy procedowanej ustawy. Pieniędzmi, które trafią do funduszu na projekty związane ze wzmocnieniem bezpieczeństwa, dysponować będzie przede wszystkim minister obrony, ale także MSWiA i resort infrastruktury. (PAP)
nl/ mok/


PAP
13.02.2026 / 09:20