Minister klimatu i środowiska, wiceszefowa Polski 2050 Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała, że jest umówiona ze swoimi koleżankami i kolegami z partii, by przedyskutować „trudną sytuację, w której wszyscy doszliśmy już do ściany”. Jak dowiedziała się PAP ze źródeł w Polsce 2050, w środę o godz. 9.30 zaplanowano konferencję w Sejmie.
W briefingu weźmie udział kilku posłów z frakcji Hennig-Kloski, w tym Ryszard Petru, Aleksandra Leo czy Żaneta Cwalina-Śliwowska.
W środę rano o swoim odejściu z partii i klubu parlamentarnego Polski 2050 poinformowała na portalu X posłanka Joanna Mucha. Podziękowała koleżankom i kolegom z partii za pięć lat wspólnej pracy i przekazała, że zostanie posłanką niezależną.
Hennig-Kloska pytana w środę w TVN24 o spotkanie z członkami Polski 2050 powiedziała, że „nie należy do osób, które autorytarnie będą podejmować decyzje za grupę, dlatego należy poczekać na efekty spotkania”. - Dobrze wiemy, że grupa, która podpisała się swego czasu pod oświadczeniem w sprawie tego, co dzieje się w klubie, na potrzeby struktur wewnętrznych, to było około 19 osób ostatecznie; 15 posłów i 4 senatorów - zaznaczyła.
Wiceszefowa Polski 2050 zapytana o swoją przyszłość w partii powiedziała, że „taka decyzja jest ostatecznością, ale w momencie, kiedy nie ma woli do współpracy i przyjmuje się uchwały kagańcowe, które mają zabierać ludziom możliwość decydowania o sobie, to niestety wypycha się ich do takich decyzji, co widać po ostatnich godzinach i dniach”.
Hennig-Kloska dodała, że „jest od 10 lat w polityce i pierwszy raz zdarzyło jej się, że klub parlamentarny nie zebrał się w trakcie czterodniowego posiedzenia Sejmu”. - Narzędzie przestało działać, więc ludzie podejmują właśnie takie decyzje - zaznaczyła.
W minioną sobotę odbyła się Rada Krajowa Polski 2050, która zobowiązała członków partii, by do Zjazdu Krajowego zaplanowanego na 21 marca zaprzestali „eskalacji napięć”. Uchwała przyjęta tego dnia przez Radę przewiduje też zawieszenie postępowań dyscyplinarnych oraz powstrzymanie się od zmian personalnych w organach publicznych i samorządowych. Uchwała została źle przyjęta zwłaszcza przez część działaczy, którzy określili ją jako „kagańcową”.
W poniedziałek z członkostwa w partii zrezygnował europoseł, b. lider Polski 2050 Michał Kobosko, a także Anna Radwan-Röhrenschef, która do września ubiegłego roku pełniła rolę wiceministry spraw zagranicznych z ramienia Polski 2050. Swoje odejście z partii ogłosiła jeszcze w sobotę posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska.
We wtorek z partii odszedł wiceszef MON Paweł Zalewski. „Niestety po odejściu Polski 2050 od wartości, które głosiliśmy w Trzeciej Drodze, nie jestem w stanie ich wypełniać” - napisał na X Zalewski. Zapowiedział, że pozostanie posłem niezrzeszonym.
Istotą sporu w Polsce 2050 jest kwestia zmian w klubie parlamentarnym. Frakcja popierająca Hennig-Kloskę w wyborach na przewodniczącego chce odwołać szefa klubu Pawła Śliza i jego zastępcę Bartosza Romowicza, oskarżanych o różnego rodzaju manipulacje. Frakcja ta ma większość, ale najpierw klub musiałby zmienić regulamin, bo zakłada on, że do odwołania władz klubu potrzebna jest większość 3/5. Zwolennicy Hennig-Kloski chcieli więc doprowadzić do posiedzenia klubu, zmian w regulaminie i zmian w kierownictwie. Jednak po sobotniej uchwale Rady Krajowej nie jest to możliwe. (PAP)
(planujemy kontynuację tematu)
mbed/ rbk/ amk/ jpn/


PAP
18.02.2026 / 09:20