Wybierz kontynent

„WSJ”: USA zintensyfikowały przygotowania do potencjalnej wojny z Iranem

USA zintensyfikowały militarne przygotowania do potencjalnej wojny z Iranem - napisał w piątek dziennik „Wall Street Journal”. Tego dnia do Izraela zbliżył się amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford. Czwartkowe rozmowy na temat irańskiego programu nuklearnego i rakietowego nie przyniosły przełomu.

Fot. LISE ASERUD

USS Gerald R. Ford to już drugi amerykański lotniskowiec na Bliskim Wschodzie. W regionie znajdują się już duże siły lotnicze i morskie USA. Po raz pierwszy Stany Zjednoczone wysłały też do bazy lotniczej w Izraelu myśliwce F-22. Na lotnisko pod Tel Awiwem przerzucono też tankowce powietrzne. Według mediów USA zgromadziły wokół Iranu największe siły militarne od czasu wojny w Iraku w 2003 roku.

Jednocześnie USA wycofują personel, który nie jest niezbędny, oraz członków rodzin dyplomatów z dwóch ambasad na Bliskim Wschodzie, przygotowując się na potencjalne uderzenia odwetowe ze strony Iranu, jeśli dojdzie do wybuchu wojny. Dotyczy to ambasady w Izraelu i Libanie.

W czwartek stacja Fox News, powołując się na amerykańskich urzędników, poinformowała o ograniczeniu liczebności personelu w kwaterze głównej amerykańskiej V Floty w Bahrajnie. Telewizja przypomniała, że analogiczną ewakuację przeprowadzono przed ubiegłoroczną amerykańską operacją Midnight Hammer, podczas której wojska USA zaatakowały irańskie instalacje nuklearne.

Iran zapowiadał odwet w razie uderzenia ze strony USA. Mogłoby to narazić na szczególne ryzyko 30–40 tys. żołnierzy amerykańskich stacjonujących w 13 bazach wojskowych na Bliskim Wschodzie.

Nie jest znany czas potencjalnej operacji militarnej przeciwko Iranowi. W poniedziałek do Izraela ma się udać sekretarz stanu USA Marco Rubio, by poinformować tamtejsze władze o rozmowach z Iranem. Wizyta ma potrwać do wtorku - zapowiedział Departament Stanu.

Również inne kraje podejmują działania w związku z możliwym wybuchem wojny. Brytyjskie MSZ podało, że tymczasowo wycofuje personel z ambasady w Teheranie, która będzie teraz funkcjonować zdalnie. Kanada i Chiny poleciły swoim obywatelom natychmiastowe opuszczenie Iranu. Zagraniczne ambasady w Izraelu przygotowały plany awaryjne na wypadek irańskich ataków - przekazali tamtejsi dyplomaci. Australia nakazała członkom rodzin dyplomatów w Izraelu i Libanie opuszczenie krajów. Zaproponowała też dobrowolne ewakuacje rodzinom dyplomatów w Jordanii, Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Polskie MSZ przypomniało w piątek, że sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie jest niestabilna, a ryzyko eskalacji jest wysokie. Resort zaapelował o natychmiastowe opuszczenie Iranu oraz Libanu, a także odradził wszelkie podróże do Izraela.

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w piątek, że nie jest zadowolony z tego, jak negocjuje Iran. Powtórzył, że Teheran nie może mieć broni jądrowej. Trump przekazał też, że nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie Iranu. Zapewnił, że nie chciałby wykorzystywać sił zbrojnych przeciwko Iranowi, ale jednocześnie przyznał, że czasami jest taka potrzeba.

Z kolei wiceprezydent USA J.D. Vance powiedział w czwartek gazecie „Washington Post”, że Trump rozważa uderzenia na Iran, ale „nie ma szans”, by Stany Zjednoczone zostały przez to wciągnięte w długą wojnę na Bliskim Wschodzie. W piątek spotkał się z ministrem spraw zagranicznych Omanu Badr al-Busaidim, który pełnił rolę mediatora w negocjacjach irańsko-amerykańskich.

Najnowsza runda rozmów między Iranem i USA w Genewie zakończyła się w czwartek bez przełomu. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział po negocjacjach, że aby osiągnąć porozumienie, USA będą musiały wycofać się ze swoich „wygórowanych żądań”.

Iran odrzucił najważniejsze propozycje USA, w tym transfer wzbogaconego uranu za granicę, wstrzymanie wzbogacania uranu i likwidację niektórych obiektów jądrowych – podał dziennik „Wall Street Journal”, powołując się na dobrze poinformowane źródła.

Natomiast w poniedziałek przedstawiciele Iranu i USA mają spotkać się w Wiedniu na rozmowach technicznych.

Iran w ostatnich miesiącach wzmocnił obronę swoich obiektów nuklearnych, naprawiając również szkody wyrządzone podczas ostatniej wojny z Izraelem, co można uznać za przygotowania do konfliktu z USA - pisały w ubiegłym tygodniu światowe media, na podstawie analizy zdjęć satelitarnych.

Z poufnego raportu Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), omawianego w piątek przez media, wynika, że MAEA nie jest w stanie zweryfikować, czy Iran zaprzestał wzbogacania uranu i nie może ocenić stanu zapasów uranu wzbogaconego przez to państwo.

Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)

ndz/ ap/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj