Szpitale nie mogły zaplanować wydatków, kupić leków i sprzętu, bo ich płynność finansowa została zachwiana - powiedział we wtorek prezes Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP) Waldemar Malinowski przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia.
Przed gmachem MZ protestują we wtorek przedstawiciele OZPSP i Związku Powiatów Polskich (ZPP).
Malinowski zaznaczył, że protest dotyczy przede wszystkim sytuacji bieżącej, czyli procesu płatności za świadczenia. - Nie mogliśmy zaplanować wydatków, kupić leków i sprzętu, bo zachwiana została nasza płynność finansowa. Mieliśmy pieniądze na papierze - powiedział.
Prezes OZPSP zaznaczył, że trzy lata negocjacji prowadzonych przez MZ w sprawie zmiany mechanizmu podwyżkowego płac minimalnych nie przyniosły efektu. Podkreślił, że coroczne podwyżki wchodzą w życie w lipcu i szpitalom kończy się czas na przygotowanie do tego procesu.
Malinowski dodał, że politycy nie zabezpieczyli pieniędzy na podwyżki wynagrodzeń. - Nie możemy pozwolić na to, by środki na podwyżki były z pieniędzy na leczenie pacjentów - zaznaczył.
Zauważył, że OZPSP daje MZ czas do końca marca na rozwiązanie problemu finansowania podwyżek płac minimalnych.
Protestujący przynieśli plakaty z hasłami: „Szpitale powiatowe nie chcą umierać na kolanach”, a także „Zdrowie - konstytucyjny obowiązek państwa, a nie problem powiatów”. (PAP)
kno/ agz/


PAP
03.03.2026 / 13:40