Co najmniej 40 osób zginęło, a 246 zostało rannych w wyniku izraelskich ataków w ciągu ostatnich dwóch dni - poinformowało we wtorek libańskie ministerstwo zdrowia. Izrael prowadzi w Libanie ofensywę przeciwko wspieranemu przez Iran Hezbollahowi.
Rzecznik ministerstwa zdrowia powiedział, że podana w poniedziałek liczba 52 ofiar śmiertelnych była błędem technicznym.
Wcześniej we wtorek Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców (UNHCR) poinformowało, że co najmniej 30 tys. osób zostało zmuszonych do znalezienia schronienia w tymczasowych obiektach noclegowych w Libanie.
Wspierany przez Iran szyicki Hezbollah ogłosiła w niedzielę, że przyłącza się do rozpoczętej dzień wcześniej przez USA i Izrael wojny, stając po stronie Iranu. Grupa zaatakowała Izrael rakietami i dronami, co spotkało się z silnym odwetem. W poniedziałek libański rząd zakazał Hezbollahowi prowadzenia działań militarnych.
Izrael we wtorek kontynuował naloty na Liban, a jego wojska lądowe wkroczyły też w głąb tego państwa. Tworzymy strefę buforową na południu Libanu, by zapewnić bezpieczeństwo naszym mieszkańcom - zapowiedział rzecznik izraelskiej armii gen. Effie Defrin
Izrael od dawna regularnie atakował Liban, twierdząc, że uderzenia są wymierzone w łamiący rozejm z 2024 r. Hezbollah. Porozumienie zakończyło ostatnią z serii wojen, którą Hezbollah stoczył z Izraelem. Izraelskie ataki nasiliły się w ostatnich dniach. Wojsko informowało o niszczeniu infrastruktury Hezbollahu, ostrzegając, że grupa odbudowuje swoje siły, stanowiąc zagrożenie dla Izraela. (PAP)
mgp/ adj/


PAP
03.03.2026 / 17:20