Prezydent Iranu Masud Pezeszkian przekazał we wtorek, że mimo „wyjątkowej sytuacji”, struktury państwa działają, a naród jest zjednoczony. Iran jest od soboty atakowany przez USA i Izrael. W odpowiedzi Teheran atakuje Izrael i państwa atoki Perskiej.
Pozostajemy w bezpośrednim kontakcie z władzami prowincji, przekazując im potrzebne uprawnienia, proces decyzyjny jest szybki i dostosowany do lokalnych uwarunkowań - napisał Pezeszkian na platformie X.
Władze Iranu bezpośrednio po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich ataków niemal całkowicie odcięły kraj od internetu. Utrudnia to zdobywanie i przekazywanie wiarygodnych informacji o sytuacji wewnątrz kraju
W irańskim ustroju prezydent odpowiada za bieżące zarządzanie pracą rządu i nie jest głową państwa – funkcję tę sprawuje najwyższy przywódca. Do soboty był nim Ali Chamenei, który kierował państwem przez blisko 37 lat. Został zabity w ataku pierwszego dnia wojny.
Obecnie Pezeszkian wchodzi w skład trzyosobowej rady przywódczej, która ma rządzić Iranem do czasu wyłonienia nowego przywódcy przez 88-osobowe gremium duchownych - Zgromadzenie Ekspertów.
Zdaniem komentatorów proces przekazania i utrzymania władzy jest jednym z największych wyzwań stojących przed irańskim reżimem. Przywódcy USA i Izraela, Donald Trump i Benjamin Netanjahu, wielokrotnie wzywali Irańczyków do obalenia obecnych władz.
Oparty na teokratycznych podstawach irański reżim polega na rozbudowanym aparacie represji. W styczniu doszło do masowych antyrządowych wystąpień, które zostały brutalnie stłumione. Zabito co najmniej kilka tysięcy ludzi (niektóre źródła mówią nawet o kilkudziesięciu tysiącach ofiar). Irańska opozycja nie ma jednak silnego lidera i struktur, co zmniejsza szanse na oddolną zmianę systemu. (PAP)
adj/ mal/


PAP
03.03.2026 / 22:00