Od początku operacji przeciwko Iranowi amerykańskie siły zaatakowały ok. 2 tys. celów w tym kraju, zniszczono 17 irańskich okrętów - poinformował we wtorek admirał Brad Cooper, dowódca Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM).
W operacji Epicka Furia ze strony USA bierze udział ponad 50 tys. żołnierzy, 200 myśliwców, dwa lotniskowce i bombowce. Jak dodał, "kolejne zdolności są w drodze". Podkreślił też, że jest to największe nagromadzenie amerykańskich sił na Bliskim Wschodzie od pokolenia.
Dowódca podsumował, że od soboty amerykańskie siły zaatakowały niemal 2 tys. celów w Iranie. - Poważnie zniszczyliśmy obronę powietrzną Iranu i zniszczyliśmy setki irańskich wyrzutni pocisków balistycznych i dronów - wymieniał Cooper na nagraniu opublikowanym przez CENTCOM.
- Mówiąc prościej, koncentrujemy się na tym, by strzelać w to wszystko, z czego oni mogą strzelać do nas - podkreślił.
Poinformował, że amerykańskie bombowce B-2 i B-1 przeprowadziły precyzyjne uderzenia na obiekty związane z programem rakietowym znajdujące się głęboko wewnątrz terytorium Iranu. W nocy z poniedziałku na wtorek bombowce zaatakowały też m.in. punkty dowodzenia.
- Zatapiamy też irańską marynarkę wojenną. Dotychczas zniszczyliśmy 17 okrętów irańskiej marynarki wojennej, w tym ich najlepiej działający okręt podwodny, w którym teraz jest dziura - wymieniał.
- Przez lata irański reżim zastraszał międzynarodową żeglugę. Dzisiaj nie ma ani jednego okrętu irańskiego w Zatoce Perskiej, Cieśninie Ormuz i Zatoce Omańskiej - oświadczył dowódca.
Przekazał, że obecnie amerykańskie siły "polują na ostatnie irańskie mobilne wyrzutnie rakiet balistycznych, aby wyeliminować" to, co określił jako resztkę irańskich zdolności do wystrzeliwania pocisków.
Cooper powiadomił, że w odwecie Iran zastosował ponad 500 pocisków balistycznych i ponad 2 tys. dronów.
- Zdolność Iranu do zaatakowania nas i naszych partnerów słabnie, podczas gdy nasza siła bojowa rośnie. Moja ogólna ocena operacyjna jest taka, że wyprzedzamy nasz plan - podsumował dowódca CENTCOM.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/wr/


PAP
04.03.2026 / 07:00