Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że od początku działań zbrojnych w Iranie do środy, do Polski przyleciało 11 samolotów; łącznie z Bliskiego Wschodu wróciło 2263 pasażerów. Oszacował też, że Zjednoczone Emiraty Arabskie może dziennie opuszczać do 40 tysięcy turystów.
Wewiór podkreślił na czwartkowym briefingu prasowym w Warszawie, że na ten moment resort nie ma żadnych informacji, aby jakikolwiek polski obywatel ucierpiał w związku z działaniami zbrojnymi na Bliskim Wschodzie, choć - jak zaznaczył - sytuacja jest różna w każdym z krajów. Przekazał też, że na lotnisku w stolicy Omanu - Maskacie - trwa właśnie boarding pasażerów, którzy potrzebują wsparcia medycznego. Są to m.in. osoby z niepełnosprawnościami - dodał. Do kraju wrócą oni samolotami Sił Powietrznych RP.
- Do wczoraj do Polski przyleciało 11 samolotów, (...) 2263 pasażerów wróciło do Polski - poinformował.
Rzecznik MSZ oszacował również, że dziennie Zjednoczone Emiraty Arabskie może opuszczać nawet 40 tysięcy turystów. W jego ocenie, oznaczałoby to, że kryzys turystyczny w tym kraju zostałby zażegnany w ciągu tygodnia. - Oczywiście zaznaczając, że nie będzie żadnych zmian sytuacji bezpieczeństwa - doprecyzował.
Jak dodał, w czwartek odbyło się spotkanie zespołu kryzysowego w MSZ pod przewodnictwem ministra sportu i turystyki Jakuba Rutnickiego. Omówiono na nim m.in. sytuację w krajach spoza Zatoki Perskiej i Półwyspu Arabskiego. - LOT w najbliższym czasie - to jest już kwestia, myślę, że minut - będzie informował o swoich decyzjach - powiedział Wewiór.
Podkreślił, że na ten moment terytorium Izraela chce opuścić jeszcze „kilku, kilkunastu” polskich obywateli. Dodał, że w Libanie i Jordanii nie ma już Polaków, którzy wyrażają chęć opuszczenia tych krajów. (PAP)
andr/ kos/ par/


PAP
05.03.2026 / 15:20