W 86. rocznicę podjęcia przez władze sowieckie decyzji o rozstrzelaniu polskich jeńców wojennych i więźniów przebywających w obozach na terenie ówczesnego ZSRR, Polacy i Ukraińcy w czwartek wspólnie oddali hołd ofiarom zbrodni katyńskiej, spoczywającym na Polskim Cmentarzu Wojennym w Bykowni pod Kijowem.
W uroczystościach uczestniczyła polska delegacja rządowa na czele z szefem Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Lechem Parellem i podsekretarzem stanu w MKiDN Markiem Krawczykiem. Ze strony władz ukraińskich był obecny prezes Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UIPN) Ołeksandr Ałfiorow.
- Po raz kolejny stoimy na Polskim Cmentarzu Wojennym w Bykowni, w miejscu szczególnym, miejscu naznaczonym bólem, ale i pamięcią. To tutaj, na tej wielkiej nekropolii spoczywają ofiary zbrodni katyńskiej, wśród tysięcy innych ofiar terroru stalinowskiego. To wstrząsające świadectwo drogi, którą kroczył sowiecki komunizm i którą próbował narzucić naszej części Europy - powiedzał Lech Parell.
Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oświadczył, że Bykownia to niezwykle ważne miejsce, jedyny w tej chwili dostępny cmentarz, na którym leżą ofiary zbrodni katyńskiej.
- Jedyny względnie dostępny, bo w Ukrainie wiadomo, toczy się wojna, ale to miejsce jest możliwe do odwiedzenia. Dlatego tak bardzo nam zależy na tym, żeby być tutaj właśnie 5 marca - zaznaczył.
- Druga ważna kwestia jest taka, że ten cmentarz łączy Polaków i Ukraińców, bo tu oprócz naszych ofiar, oprócz naszych jeńców, oprócz naszych oficerów zabitych leży jeszcze ponad 120 tysięcy ludzi różnych narodowości, których łączy to, że zamordowani zostali przez sowiecki system - zauważył Parell.
- Często na takim miejscu jak Bykownia, często powtarzamy „nigdy więcej wojny”. To są takie bardzo uniwersalne, humanistyczne hasła. Ale tutaj, na ziemi ukraińskiej i Europy Środkowej, warto Rosjanom powiedzieć, „nie powtórzycie tego”. Nie powtórzycie tego, co powtarzaliście przez całą swoją historię budowy i rozszerzania swojego imperium. Nie zabierzecie tego, nie dacie rady (...), tutaj ten ciąg imperialny zostanie złamany - powiedział szef polskiej ambasady w Kijowie Piotr Łukasiewicz.
Po uroczystościach w Bykowni w ambasadzie RP w Kijowie odbyło się wręczenie medali „Pro Patria” przez Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Wśród osób wyróżnionych znalazł się szef polskiej ambasady Piotr Łukasiewicz oraz konsulowie RP w Kijowie Paweł Owad i Jan Zdanowski. Medal „Pro Patria” otrzymał również dyrektor Narodowego Kompleksu Historyczno-Memorialnego „Groby Bykowni” Bohdan Netreba.
5 marca 1940 r., Biuro Polityczne KC WKP(b) podjęło decyzję o rozstrzelaniu polskich jeńców przebywających w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz polskich więźniów przetrzymywanych przez NKWD na obszarze przedwojennych wschodnich województw Rzeczypospolitej, oraz także m.in. w Kijowie. Konsekwencją tej decyzji była zbrodnia katyńska.
Cmentarz w Bykowni jest jednym z dwóch - obok charkowskich Piatichatek - cmentarzy katyńskich na terytorium Ukrainy. W Bykowni w zbiorowych mogiłach pogrzebano około 150 tys. ofiar komunizmu różnych narodowości, w tym ok. 3,5 tys. Polaków z listy katyńskiej, zabitych przez Sowietów w 1940 r.
Z Kijowa Iryna Hirnyk (PAP)
Materiał wideo dostępny na https://wideo.pap.pl/pap-media,101/ukraina-w-bykowni-oddano-hold-ofiarom-zbrodni-katynskiej,89606 oraz na https://wideo.pap.pl/pap-media,101/ukraina-w-bykowni-oddano-hold-ofiarom-zbrodni-katynskiej,89607
ira/ ap/ mhr/


PAP
05.03.2026 / 18:40