Wybierz kontynent

Kallas: jeśli damy coś Rosji, tylko nakarmimy dyktatora

Jeśli zaoferujemy coś Rosji w zamian za pokój w Ukrainie, to tylko nakarmimy dyktatora; a jego apetyt tylko wzrośnie – powiedziała w czwartek w Zurychu szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas.

Fot. MICHAEL BUHOLZER

Kallas, która spotkała się w Zurychu z wiceprezydentem Szwajcarii Ignazio Cassisem, aby podpisać umowę ramową o udziale jego kraju w misjach i operacjach UE, na pytanie dziennikarza czy Unia jest gotowa coś zaproponować Rosji w zamian za pokój w Ukrainie powiedziała, że „byłaby to pułapka”.

- Rosja ma bardzo dobrą taktykę. Najpierw żąda czegoś, co nigdy nie należało do niej. Żąda, wymaga, a następnie przedstawia ultimatum i używa siły. Wtedy zawsze znajdą się ludzie na Zachodzie, którzy zaoferują Rosji coś, czego wcześniej nie miała. I to jest właśnie ta pułapka, w którą wpadamy rozważając co zaoferować Rosji – powiedziała.

Polityczka podkreśliła, że w wojnie z Ukrainą jest jeden agresor i jedna ofiara.

- Jeśli zaoferujemy coś Rosji, to w rzeczywistości nakarmimy dyktatora, a jego apetyt tylko wzrośnie – oceniła Kallas. Jak dodała takie sytuacje miały już miejsce wcześniej, wystarczy spojrzeć na porozumienia mińskie, które nie zostały dotrzymane przez Moskwę. – Dlatego tym razem musimy postąpić odwrotnie. Pewien historyk powiedział, że aby kraj stał się lepszy, musi przegrać swoją ostatnią wojnę kolonialną. Rosja właśnie prowadzi swoją wojnę kolonialną, upewnijmy się, że ją przegra – powiedziała.

Kallas przypomniała, że w ciągu ostatniego stulecia Rosja zaatakowała co najmniej 19 krajów, nie licząc państw afrykańskich. Niektóre z tych krajów zaatakowała nawet kilkukrotnie, żaden z nich nigdy nie zaatakował Rosji. - Aby więc przerwać ten cykl wojen, musimy ustalić na jakie ustępstwa jest gotowa Rosja – stwierdziła Kallas.

Szefowa unijnej dyplomacji odniosła się również do sytuacji na Bliskim Wschodzie i określiła Iran mianem „eksportera wojny”, mówiąc, że reżim bezkrytycznie atakuje inne kraje i stara się wciągnąć w wojnę jak najwięcej z nich, ale walczy jednak samotnie, a jego możliwości militarne nie są nieograniczone.

- Nikt nie wie, jaka przyszłość czeka Iran. Zazwyczaj reżimy upadają od wewnątrz, a nie z zewnątrz. Teheran został znacznie osłabiony i istnieje szansa, że irański naród sam zadecyduje o swojej przyszłości – powiedziała.

Na pytanie czy NATO i UE są gotowe na ewentualny konflikt, Kallas powiedziała, że NATO ma art. 4 i art. 5, ale to członkowie Sojuszu zdecydują o tym, czy któryś z nich będzie wymagał uruchomienia. Jeśli chodzi o członków UE to jest art. 42, który daje państwom członkowskim prawo do wezwania innych państw do pomocy. – Jak na razie uruchomienie tego artykułu nie było konieczne. Dla nas ważne jest, aby robić wszystko co w naszej mocy, żeby zapobiec eskalacji, ponieważ ten region nie potrzebuje kolejnej wojny – oceniła szefowa unijnej dyplomacji.

Z Brukseli Jowita Kiwnik Pargana (PAP)

jowi/ ap/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj