Pod hasłem „Ramię w ramię o aborcję i mieszkanie!” ulicami Gdańska przeszła w sobotę 22. Manifa Trójmiejska. Uczestnicy skandowali hasła: „Moje ciało, moja sprawa” i „Mieszkanie prawem, nie towarem”.
22. Manifa Trójmiejska rozpoczęła się o godz. 15 przed Dworem Artusa w Gdańsku.
- Nasze hasło nie jest przypadkowe. Żeby zakładać rodzinę, trzeba mieć dach nad głową. I nie chodzi tylko o ten literalny dach nad głową, ale także o to, żeby mieć poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji. Bez mieszkania, bez miejsca do życia, bez kąta dla siebie po prostu nie ma mowy o zakładaniu rodziny – powiedziała PAP rzeczniczka wydarzenia Dominika Kasprowicz.
Dodała, że demonstrujący ubiegają się również o prawo do aborcji osób będących w niechcianych ciążach, których nie stać na to, aby urodzić dziecko i je wychować.
- Osobom, które muszą donosić taką niechcianą ciążę po prostu pogarsza się sytuacja. Często taka decyzja po prostu determinuje to, jak ta osoba funkcjonuje już do końca życia – podkreśliła Kasprowicz.
Po przemówieniach uczestnicy Manify przeszli ulicami miasta. W trakcie przemarszu skandowali m.in. hasła: "Nie ma wolności, bez solidarności", „Moje ciało, moja sprawa” i „Mieszkanie prawem, nie towarem”. (PAP)
dsok/ mark/


PAP
07.03.2026 / 17:20