Jeżeli b. premier Mateusz Morawiecki będzie działał racjonalnie, to w razie wygranej PiS w wyborach, w rządzie Przemysława Czarnka będzie kierował sprawami gospodarczymi - przyznał prezes Jarosław Kaczyński. Dodał, że w innych okolicznościach Morawiecki sam byłby rozważany na kandydata PiS na premiera.
Podczas sobotniej konwencji PiS w Krakowie lider PiS Jarosław Kaczyński ogłosił, że Przemysław Czarnek będzie kandydatem ugrupowania na premiera w najbliższych wyborach parlamentarnych.
W rozmowie w TV Trwam po zakończeniu konwencji Kaczyński był pytany, czy widzi dla Morawieckiego rolę w rządzie Czarnka w przypadku, jeśli PiS wygrałoby nadchodzące wybory. - Oczywiście, że widzę go w roli, bo to jest naprawdę świetny polityk, niezwykle zdolny człowiek. To człowiek, który jeżeli będzie działał racjonalnie, to będzie w tym rządzie kierował sprawami gospodarczymi - podkreślił. Dodał, że Morawiecki byłby w takim rządzie „osobą niesłychanie ważną i (będzie miał - PAP) ogromną władzę, bo się na tym świetnie zna”.
- Realia są takie, jakie są i pan profesor Czarnek naprawdę dużo lepiej odpowiada temu, co jest potrzebne - ocenił w kontekście wyboru kandydata. Kaczyński przyznał, że w innych okolicznościach Morawiecki „na pewno byłby wśród kandydatów na kandydata” na premiera. - Nie wiem, czy by wygrał ten konkurs, ale na pewno by wśród nich był - dodał.
Prezes PiS ocenił, że gdyby wskazał Morawieckiego na kandydata, „nie miałby większej możliwości przekonania tych, którzy ulegli propagandzie”. - (Morawiecki) został przez atakujących ustawiony w pozycji głównego winowajcy tych, w większości przypadków, rzekomych błędów - zaznaczył. Jego zdaniem, w polityce trzeba czasami decydować „nie na zasadzie sympatii, nie na zasadzie nawet sprawiedliwości”.
W trakcie wystąpienia podczas sobotniej konwencji Czarnek podkreślił, że partia wsiada do „znakomicie naoliwionego pociągu szybkich prędkości, po to, żeby wygrać dla Polski”. Dodał, że ma być maszynistą tego pociągu, a Kaczyński kierownikiem. Prezes PiS pytany, czy któryś z wagoników odczepi się od tego pociągu, odnosząc się do trwającego od listopada ub.r. konfliktu między politykami tego ugrupowania, Kaczyński ocenił, że wszyscy, którzy uczestniczyli w sporach, także ci, którzy „grubo nadmiernie krytykowali to, co robił nasz rząd, są ludźmi racjonalnymi”.
- Wydaje mi się, że oni zdają sobie sprawę, że jako działacze partii, polscy patrioci powinni dojść do tego, żeby po pierwsze legalnie w drodze wyborów obalono ten rząd, po drugie, żeby ten nowy rząd był rządem racjonalnym - podkreślił.
Przyznał, że PiS faktycznie znalazło się „niespodziewanie w pewnym kryzysie, którego elementem były też ataki na rządy PiS ze strony naszych działaczy”. - To wielki błąd, i to nie tylko moralny, ale także i polityczny - dodał.
Pytany o scenariusz współpracy z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, prezes PiS powtórzył, że nie dopuszcza takiej koalicji. - To byłaby potworna kompromitacja naszej formacji i całego polskiego życia publicznego i dezorganizacja parlamentu. To jest Samoobrona, ale do sześcianu - stwierdził.
Dopytany o kolejne ruchy po wyborze Czarnka na kandydata partii na premiera, Kaczyński podkreślił, że sobota to początek kampanii przedwyborczej. Zapowiedział niedzielne spotkanie Czarnka z m.in. mediami w siedzibie PiS w Warszawie. Jak mówił, podczas niego pojawią się m.in. sprawy związane z kobietami. (PAP)
kl/ mark/


PAP
07.03.2026 / 18:40