Premier Australii Anthony Albanese zapowiedział przekazanie pocisków średniego zasięgu Zjednoczonym Emiratom Arabskim, a także wysłanie na Bliski Wschód wojskowego samolotu rozpoznawczego. Dodał, że australijskie siły lądowe nie będą brały udziału w ewentualnej operacji przeciwko Iranowi.
Albanese powiedział w poniedziałek dziennikarzom po rozmowie z prezydentem ZEA i władcą Abu Zabi Mohammedem bin Zajedem, że Australia przekaże temu państwu zaawansowane pociski powietrze-powietrze średniego zasięgu. Oprócz tego początkowo na cztery tygodnie wysłany zostanie na Bliski Wschód samolot wczesnego ostrzegania i kontroli Boeing E-7A Wedgetail w celu monitorowania przestrzeni powietrznej nad krajami Zatoki Perskiej.
Premier podkreślił, że wsparcie militarne pomoże krajom Zatoki Perskiej bronić się przed atakami ze strony Iranu.
„Nasze zaangażowanie (na Bliskim Wschodzie - PAP) ma charakter czysto defensywny” – powiedział Albanese, dodając, że polega ono „na obronie Australijczyków, którzy są w regionie, a także na obronie naszych przyjaciół w Zjednoczonych Emiratach Arabskich”.
Jak przypomina Reuters, około 115 tys. Australijczyków przebywało na Bliskim Wschodzie w momencie, gdy w ostatnim dniu lutego rozpoczęła się wojna. Dotychczas 2600 Australijczyków powróciło do domów lotami komercyjnymi.
Izrael i USA rozpoczęły 28 lutego naloty na Iran, zabijając m.in. najwyższego przywódcę tego państwa Alego Chameneia. Teheran w odpowiedzi zaatakował Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w obiekty cywilne. (PAP)
ek/ ap/


PAP
10.03.2026 / 09:20