Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej Teresa Ribera oceniła we wtorek, że zawieszenie Europejskiego Systemu Handlu Emisjami (ETS) byłoby ogromnym błędem. Z kolei komisarz UE ds. energii Dan Joergensen oświadczył, że obecna sytuacja na rynku paliw po raz kolejny pokazuje, że dekarbonizacja jest konieczna.
- Nie sądzę, aby zniesienie ETS stanowiło dla kogokolwiek pozytywny sygnał. Wręcz przeciwnie, mogłoby to zniweczyć wysiłki, zahamować pionierów i ograniczyć naszą konkurencyjność - powiedziała Ribera, pytana o postulat czasowego zawieszenia systemu handlu emisjami, co zdaniem niektórych stolic mogłoby stanowić odpowiedź na wysokie ceny energii.
Funkcjonujący od 2005 r. w UE system ETS nakłada opłaty na przedsiębiorstwa emitujące dwutlenek węgla, co ma stanowić zachętę dla emitentów do inwestowania w nisko- lub zeroemisyjne technologie.
Kwestia wysokich cen energii będzie omawiana przez przywódców państw unijnych na posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli w przyszłym tygodniu. Według projektu wniosków z tego szczytu, który widziała PAP, liderzy mają wezwać KE do przedstawienia najpóźniej do lipca br. przeglądu ETS.
W projekcie czytamy, że przywódcy wzywają KE do pilnego przedstawienia propozycji konkretnych działań, mających na celu obniżenie cen energii elektrycznej w perspektywie krótkoterminowej.
- Ponadto Rada Europejska wzywa Komisję do przedstawienia przeglądu systemu handlu emisjami (ETS) najpóźniej do lipca 2026 r., aby zarówno zmniejszyć zmienność cen emisji dwutlenku węgla, jak i złagodzić jej wpływ na ceny energii elektrycznej, a jednocześnie zachować zasadniczą rolę ETS w transformacji klimatyczno-energetycznej jako rynkowy sygnał cenowy dla emisji dwutlenku węgla, który napędza inwestycje i innowacje - podkreślili przywódcy.
O zawieszenie systemu ETS do czasu przedstawienia jego przeglądu przez KE wezwały Włochy. Minister ds. przemysłu Adolfo Urso uznał, że system nie pozwala Europie konkurować z innymi krajami.
Ribera powiedziała, że KE ma zaplanowany przegląd ETS na ten rok. - Musimy wyciągnąć wnioski z tego, co okazało się skuteczniejsze i jak możemy sobie z tym poradzić - powiedziała. Jak jednak dodała, zawieszenie całego systemu byłoby „ogromnym błędem”.
Komisarz ds. energii zauważył ze swej strony, że zarówno obecna sytuacja na rynkach paliw, jak i rosyjska agresja na Ukrainę pokazały, że odchodzenie od importu surowców kopalnych i stawianie na własne źródła energii jest w UE koniecznością.
Z Brukseli Magdalena Cedro (PAP)
mce/ mal/


PAP
10.03.2026 / 22:20