Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w poniedziałek, że niedługo zakończy wojnę z Iranem. Dodał też, że wkrótce ogłosi, które kraje pomogą USA w zabezpieczeniu cieśniny Ormuz. Ocenił, że światowi liderzy powinni mu dziękować i ponownie wyraził niezadowolenie z niektórych partnerów z NATO.
- Nie oczekuję, że będą dziękować, ale powinni - oświadczył w Gabinecie Owalnym. Podkreślił, że wiele krajów, np. Chiny, Japonia i Korea Płd., otrzymuje większość ropy dzięki transportowi przez cieśninę Ormuz, blokowaną przez Iran. - I powinni nie tylko nam dziękować, powinni też nam pomagać. To, co mnie zaskakuje, to, że nie są chętni - powiedział Trump. Dodał, że jest kilka krajów chętnych do pomocy i niedługo ogłosi, które to państwa.
- Pewne kraje bardzo mnie zawiodły. To ja sprawiłem, że zaczęli płacić 5 proc. zamiast 2 proc. PKB (w ramach NATO). (...) Problem z NATO jest taki, że my zawsze będziemy przy nich, gdy nas potrzebują, ale oni nigdy nie będą przy nas - skarżył się prezydent.
- Trzeba pamiętać, że mamy 45 tys. żołnierzy w Japonii, 45 tys. w Korei Płd. 45-50 tys. żołnierzy w Niemczech. Bronimy wszystkich tych krajów. Potem pytamy: czy macie jakieś poławiacze min? A oni na to: czy byłaby możliwość, żeby nas w to nie angażować? (...) Wydajemy biliony dolarów na NATO, by bronić innych krajów. Ale tak jak mówię od zawsze, jeśli przyjdzie czas, by bronić nas, ich przy nas nie będzie. Wielu z nich nie byłoby (przy nas). I musimy zacząć myśleć mądrzej w tym kraju - powiedział.
Pytany o to, czy USA mogłyby zakończyć wojnę z Iranem w tym tygodniu, odparł: - Tak. Cóż, nie sądzę, ale wkrótce się to skończy. (...) Niedługo będziemy kończyć. Będziemy mieć dużo bezpieczniejszy świat - przekonywał.
Podkreślił też, że nikt nie spodziewał się, iż Iran będzie atakował swoich sąsiadów. Zaznaczył jednocześnie, że nawet gdyby posiadał taką wiedzę, i tak rozpocząłby operację przeciwko Teheranowi.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ sp/


PAP
17.03.2026 / 06:40