Wybierz kontynent

Morawiecki: ETS trzeba zawiesić, a najlepiej odłożyć do lamusa

Poseł PiS, b. premier Mateusz Morawiecki ocenił w środę, że europejski przemysł jest niszczony przez „obłędną politykę klimatyczną” Unii Europejskiej. Dlatego od lat konsekwentnie mówię, że ETS trzeba zawiesić, a najlepiej cały ten mechanizm odłożyć do lamusa - powiedział polityk.

Fot. Paweł Supernak

Podczas konferencji prasowej przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów b. premier zaznaczył, że nadszedł czas, by podjąć decyzję, czy „Europa pozostanie skansenem, czy będzie jeszcze kontynentem rozwoju”. - Chemia wyprowadza się do Chin, do Stanów Zjednoczonych - BASF, Bayer; inne marki, niemieckie Volkswagen, Mercedes, przemysł motoryzacyjny również przenoszą swoje fabryki - powiedział polityk PiS.

Zdaniem Morawieckiego europejski przemysł niszczony jest przez „obłędną politykę klimatyczną Unii Europejskiej”. - Dlatego od lat konsekwentnie mówię, ETS trzeba zawiesić, a najlepiej cały ten mechanizm odłożyć do lamusa - podkreślił.

Ocenił ponadto, że premier Donald Tusk „nie robi nic, żeby walczyć z tym złym systemem podatku klimatycznego UE”. - Dlatego buduję koalicję, jeżdżę po Europie, żeby jak najszybciej zwalczyć ten samobójczy mechanizm antygospodarczy. Wczoraj rozmawiałem w Pradze z panem premierem (Czech) Andrejem Babiszem. Nie tak dawno temu rozmawiałem z panią premier (Włoch Giorgią) Meloni w Rzymie. Rozmawiam z naszymi przyjaciółmi z Hiszpanii, z Belgii, Francji, z innych krajów, w Brukseli i podczas moich różnych wizyt zagranicznych. Trzeba budować koalicję, żeby Unia Europejska wreszcie otrząsnęła się z tego szaleństwa - zaznaczył były premier.

Morawiecki przypomniał także, że jako przewodniczący Europejskiej Partii Konserwatystów i Reformatorów - ugrupowania w Parlamencie Europejskim - skierował we wtorek list do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, w którym postuluje zawieszenie i reformę systemu ETS, wprowadzenie maksymalnej ceny emisji w wysokości 20 euro na tonę emitowanego CO2 oraz utrzymanie darmowych uprawnień na emisję dla przemysłu także po 2034 r.

W środę premier Donald Tusk poinformował podczas konferencji „Power Connect” w Gdańsku, że wspólnie z grupą państw wystosował list do KE, by możliwa była kontynuacja darmowych uprawnień do emisji CO2 dla przemysłu, w tym przemysłu polskiego. Dodał, że będzie przekonywał europejskich partnerów do zmiany filozofii polityki energetycznej. Tusk doprecyzował, że jest to „twardy manifest” Polski, Włoch, Belgii, Austrii, Bułgarii, Słowacji, Grecji i innych państw, które są skłonne poprzeć to żądanie.

W czwartek, 19 marca odbędzie się unijny szczyt ws. ETS. To system handlu uprawnieniami do emisji CO2, którym obecnie objęta jest energetyka. Mechanizm został wprowadzony przez Unię Europejską, by ograniczać emisję gazów cieplarnianych (głównie CO2) poprzez nadanie im ceny. Od 2028 r. ma wejść w życie ETS2, który prawami do emisji obejmie m.in. transport czy budownictwo.

Prezydent Karol Nawrocki w liście skierowanym we wtorek do premiera przedstawił swoje stanowisko w tej sprawie. Stwierdził w nim, że najbardziej racjonalnym rozwiązaniem z punktu widzenia interesu gospodarczego i strategicznego Europy byłoby odejście od systemu ETS. „Oczekuję od polskiego rządu przyjęcia stanowiska, które w pełnym zakresie zabezpieczy Polaków przed dalszymi konsekwencjami polityki klimatycznej” - napisał prezydent.

5 marca kraje Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziły nowy cel klimatyczny, zakładający redukcję emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 r. w stosunku do poziomu z 1990 r. Zatwierdzono również roczne opóźnienie wejścia w życie systemu ETS2, który przewiduje objęcie transportu i budownictwa pozwoleniami na emisję CO2. Zamiast w 2027 r., system ten zacznie obowiązywać w 2028 r. (PAP)

iwo/ rbk/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj