Jestem za tym, by procedować ustawę SAFE 0 proc., ale w kształcie, w którym przedstawił ją prezydent Karol Nawrocki jest niekonstytucyjna, trzeba ją poprawić - powiedział w wywiadzie dla poniedziałkowego „Dziennika Gazety Prawnej" wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Minister obrony był pytany, czy namawiał premiera do poparcia prezydenckiego programu SAFE 0 proc.
Kosiniak-Kamysz odpowiedział, że jest za tym, by procedować ustawę SAFE 0 proc., ale - jak wskazał - w kształcie, w którym przedstawił ją prezydent jest ona niekonstytucyjna. - Trzeba tę ustawę poprawić - zaznaczył.
- Uważam, że trzeba przyjąć unijny program SAFE, który jest realny, i jestem też zainteresowany na razie wirtualnymi propozycjami Narodowego Banku Polskiego. Najprościej byłoby zastosować istniejącą ustawę o przelewaniu zysków do budżetu państwa - stwierdził szef MON.
Zwrócił uwagę, że na bezpieczeństwo i obronność przekazywane jest obecnie najwięcej środków w historii. - W 2022 roku było ponad 60 mld zł na obronę, teraz jest 200 mld - podkreślił.
- Bardzo chętnie przyjmiemy dodatkowe pieniądze z NBP. Potrzeby armii to nie 200 czy 400 mld, a 600 mld. Propozycja NBP jest jak najbardziej do przyjęcia, ale... dlaczego od trzech lat nie było zysków z NBP? Teraz cudownie mają być. Nie zastanawia to nikogo, dlaczego w magiczny sposób się pojawiły akurat wtedy, kiedy prezydent szukał argumentu, by nie podpisać ustawy? Skoro bezpieczeństwo jest zagrożone, to dlaczego wcześniej prezydent nie wyszedł z taką inicjatywą? - wskazał minister
Kosiniak-Kamysz odniósł się również do kwestii szczegółów 139 projektów z programu SAFE o które pytał prezydent na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. „Prezydent długo przed RBN miał te projekty. W Biurze Bezpieczeństwa Narodowego leżą one od grudnia 2025 r. Nic nie stoi na przeszkodzie by, pan prezydent przeczytał cały 300-stronicowy wniosek” - powiedział.
Podał, ze pierwsza część pieniędzy z programu ma być wydatkowana do maja. - To są pojedyncze zakupy, czyli tylko dla naszej armii. Druga część to zakupy jednego sprzętu, który planuje kilka państw. Na to mamy więcej czasu. Wierzę, że np. San, czyli projekt obrony antydronowej, będzie też naszym produktem eksportowym - wskazał minister.
Kosiniak-Kamysz pytany, czy w najbliższych wyborach parlamentarnych PSL pójdzie na jednej liście z KO odparł: „tyle razy nas namawiano i nigdy nie poszliśmy. Teraz znowu tak będzie". (PAP)
azk/ ktl/


PAP
23.03.2026 / 09:20