Potrzebujemy regulacji, które pozwolą skutecznie przeciwdziałać seksualnemu wykorzystaniu dzieci w cyberprzestrzeni – powiedziała w poniedziałek przewodnicząca Państwowej Komisji ds. pedofilii Joanna Napierała. Dodała, że każdy dzień zwłoki oznacza kolejne skrzywdzone dzieci.
W Unii Europejskiej trwają negocjacje w sprawie przedłużenia tymczasowego rozporządzenia CSAM (ang. Child Sexual Abuse Material), które pozwala platformom i wyszukiwarkom internetowym na wykrywanie, zgłaszanie i usuwanie materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci w internecie. Jeśli Parlament Europejski i państwa członkowskie nie dojdą do porozumienia, regulacje chroniące dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym w internecie wygasną 3 kwietnia br.
W poniedziałek członkowie Państwowej Komisji ds. przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15 zaapelowali do polityków o pilne działania zmierzające do budowy skutecznego systemu przeciwdziałania seksualnemu wykorzystaniu dzieci w cyberprzestrzeni, w tym poprzez tzw. regulację CSAR (ang. Child Sexual Abuse Regulation).
– Każdy dzień zwłoki oznacza kolejne skrzywdzone dzieci – stwierdziła podczas konferencji PKDP jej przewodnicząca Joanna Napierała, dodając, że elementem krzywdzenia jest także dalsze rozpowszechnianie materiałów już dostępnych, co przyczynia się do tzw. wtórnej wiktymizacji.
Jej zdaniem kluczowe jest uznanie, że krzywdy doznane przez dzieci w sieci nie są mniej ważne i mniej dotkliwe od tych doznanych w bezpośrednim kontakcie.
Według koordynatorki ds. badań i rozwoju w PKDP Katarzyny Staciwy skala wykorzystywania seksualnego w cyfrowej przestrzeni jest trudna do oszacowania. Dostępne dane dotyczą m.in. przestępstw ujawnionych przez organy ścigania, ale można się domyślać, że z uwagi na intymny charakter często nie są one zgłaszane, a tzw. ciemna liczba przestępstw – wysoka.
Według Childlight – Global Child Safety Institute co piąte dziecko w Europie Zachodniej doświadczyło niechcianych lub wymuszonych interakcji seksualnych w internecie. A roczny wzrost liczby dostępnych w internecie CSAM generowanych przez sztuczną inteligencję wynosi 1325 proc.
Joanna Napierała podkreśliła, że PDKP jest przeciwna internetowym aplikacjom umożliwiającym „rozbieranie” dzieci, a przedsiębiorstwa, które nimi zarządzają i umożliwiają dostęp do nich, powinny być pociągnięte do odpowiedzialności za działania oraz zaniechania zmierzające do naruszenia czci i godności małoletnich.
Z danych udostępnianych przez IWF – Internet Watch Foundation wynika, że Polska jest w pierwszej dziesiątce państw z największą liczbą raportów (adresów URL) związanych z wykorzystywaniem seksualnym dzieci (3 proc. w skali światowej).
– To nie jest historia, która wydarza się raz na chiński rok, tylko, niestety, doświadczenie, z którym osoby małoletnie mają do czynienia często w dużej skali – ocenił wiceprzewodniczący Państwowej Komisji ds. pedofilii Konrad Ciesiołkiewicz.
Aby zobrazować skalę zasięgu CSAM w sieci, na konferencji zostało zaprezentowane narzędzie „Police2Peer”, dostępne także na stronie internetowej PKDP i Europolu, stworzone przez policjantów z Norwegii, którego celem jest zwalczanie rozpowszechniania treści tego typu.
Funkcjonariusze przygotowali 1,2 mln tzw. plików ostrzegawczych, czyli plików wideo, które wydają się być materiałami związanymi z wykorzystywaniem seksualnym dzieci, dostępnych w sieciach wymiany plików typu peer-to-peer (jest to jeden z najłatwiejszych sposobów dostępu do CSAM). Są to pliki bez żadnej treści lub pliki przedstawiające policjantów z różnych krajów, informujących osobę pobierającą o ryzyku, jakie podejmuje, w tym o możliwych konsekwencjach prawnokarnych.
Interaktywna mapa w czasie rzeczywistym pokazuje próby pobierania plików ostrzegawczych (które do momentu otwarcia są dla osób poszukujących zwykłymi plikami zawierającymi CSAM), a także statystyki, w tym z podziałem na poszczegóne kraje.
Polska jest 42. krajem spośród 203 z największą liczbą pobrań w ciągu sześciu miesięcy, w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców, przy czym statystyka ta bazuje tylko na pobraniach peer-to-peer i nie uwzględnia innych technologii.
Dostępna jest także strona helplinks.eu – dla osób, które z powodu swojego seksualnego zainteresowania dziećmi szukają pomocy, zawierająca informacje, na jakie wsparcie mogą liczyć w swoim kraju (nie ma tam Polski, w której brakuje systemowych rozwiązań tego typu).
Materiały CSAM – co podkreślono podczas konferencji – nie są marginalnym problemem. To realne zagrożenie, które wymaga zdecydowanej reakcji oraz ścisłej współpracy instytucji publicznych, platform internetowych i organów ścigania.
Projekt rozporządzenia ustanawiającego przepisy mające na celu zapobieganie niegodziwemu traktowaniu dzieci w celach seksualnych i jego zwalczanie (ang. Child Sexual Abuse Regulation – CSAR) został opublikowany w maju 2022 r. i od tego czasu trwają nad nim dyskusje.
Zakłada on, że państwa członkowskie UE będą miały możliwość zobowiązania dostawców usług telekomunikacyjnych, komunikacyjnych i hostingowych do monitorowania treści przesyłanych za pomocą ich usług w celu wykrywania pornografii dziecięcej.
Zgodnie z projektem nakaz wykrywania mają wydawać organy sądowe lub niezależne organy administracyjne, a monitorowanie treści -wyznaczone przez państwa członkowskie osoby lub instytucje.
Rozporządzenie tworzy Unijne Centrum ds. Niegodziwego Traktowania Dzieci w Celach Seksualnych (EUCSA), którego zadaniem byłoby udzielanie wsparcia państwowym organom koordynującym, ułatwianie oceny ryzyka, wykrywania, zgłaszania, usuwania i blokowania nielegalnych treści oraz ułatwianie generowania i wymiany wiedzy ogólnej i eksperckiej wśród państw członkowskich UE.
Katarzyna Czarnecka (PAP)
ksc/ joz/


PAP
23.03.2026 / 19:40