Nie zaobserwowano incydentów cyberbezpieczeństwa, które miałyby szeroki kontekst związany z atakami z państw prowadzących wojnę na Bliskim Wschodzie - poinformował w poniedziałek wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Dodał, że kilka incydentów jest jeszcze badanych pod tym kątem.
- Nie obserwujemy żadnych incydentów, które by miały szeroki kontekst związany z atakami z państw prowadzących dzisiaj wojnę na Bliskim Wschodzie - przekazał Krzysztof Gawkowski podczas konferencji, pytany o wpływ konfliktu na polską cyberprzestrzeń.
Dodał, że w ostatnich dniach miało miejsce kilka incydentów cyberbezpieczeństwa, które są badane przez organy państwa. Wicepremier zaznaczył, że nie są one prawdopodobnie związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie, ale nie można tego wykluczyć i należy zaczekać na raporty z tych zdarzeń.
- Każda wojna, każdy incydent krytyczny na świecie powoduje wzrosty dotyczące incydentów w zakresie dezinformacji. Zawsze pojawiają się elementy dotyczące wpływu na polską i na europejską infosferę. Tak było w tym przypadku - poinformował Gawkowski. Wyjaśnił, że w pierwszych dniach konfliktu pojawiały się fake newsy, które wprowadzały w błąd podając m.in., że rzekomo Polska wyśle wojska na Bliski Wchód.
- Na tę chwilę polska infosfera i polska cyberprzestrzeń są w takim samym stopniu atakowane, jak w każdym innym dniu - zaznaczył szef Ministerstwa Cyfryzacji. Poinformował, że tygodniowo obsługiwanych jest od 700 do 900 incydentów, a liczba ta nie odbiega od statystyk z 2025 r.
28 lutego Izrael i USA zaatakowały Iran, który odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i arabskie państwa Zatoki Perskiej, w tym położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne, takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne. Zablokował również swobodną żeglugę przez Cieśninę Ormuz. (PAP)
mbl/ drag/


PAP
23.03.2026 / 23:00