Przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka złoży wizytę w Korei Północnej na zaproszenie „przewodniczącego spraw państwowych” Kim Dzong Una – podała we wtorek państwowa agencja KCNA. Będzie to pierwsza podróż białoruskiego lidera do Pjongjangu. Oficjalny termin i plan nie zostały ujawnione.
Południowokoreańska agencja Yonhap, powołując się na rosyjskie media państwowe, przekazała, że dojdzie do niej w dniach 25-26 marca. Według tych doniesień liderzy przeprowadzą rozmowy na temat „pełnego zakresu stosunków dwustronnych”. Oczekuje się, że wizyta „wzmocni ramy prawne relacji i pobudzi współpracę dwustronną”.
Według obserwatorów propozycja spotkania mogła paść już we wrześniu ubiegłego roku podczas parady wojskowej w Pekinie.
W wygłoszonym we wtorek przemówieniu przed parlamentem Kim zapowiedział, że Pjongjang zamierza „kontynuować poprawę i wzmacnianie relacji z krajami tradycyjnie przyjaznymi”, co odczytywane jest jako dalsze szukanie sojuszników w obliczu izolacji.
Białoruś pozostaje jednym z najbliższych sojuszników Rosji i otwarcie popiera inwazję na Ukrainę. Łukaszenka, często nazywany przez zachodnie media „ostatnim dyktatorem Europy”, rządzi nieprzerwanie od 1994 roku, a ostatnie zmiany prawne umożliwiły mu sprawowanie władzy do 2030 roku.
Jego historyczna wizyta w Korei Północnej następuje w momencie zacieśniania trójstronnej współpracy politycznej i militarnej na linii Pjongjang-Moskwa-Mińsk.
Yonhap zwraca uwagę, że dyplomatyczne zbliżenie obu reżimów widoczne jest od kilku lat. Szefowa północnokoreańskiego MSZ Cze Son Hui odwiedzała Mińsk dwukrotnie w ostatnim czasie – w lipcu 2024 roku oraz w październiku ubiegłego roku. Wpływowa siostra przywódcy KRLD, Kim Jo Dzong, ujawniła wcześniej w oświadczeniu, że strona białoruska „przynajmniej od dwóch lat” zabiegała o spotkanie na najwyższym szczeblu.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ mal/


PAP
24.03.2026 / 11:00