Wybierz kontynent

Wiceszef MS: wyrok TSUE potwierdza konieczność ustawowego rozwiązania problemu nieprawidłowo powołanych sędziów

Wtorkowy wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE potwierdza konieczność ustawowego rozwiązania problemu nieprawidłowo powołanych sędziów - ocenił wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur. Dodał, że orzeczenie to potwierdza istnienie „neosędziów” i wadliwego ukształtowania „neo-KRS”.

Fot. Rafał Guz

TSUE orzekł we wtorek, że nieprawidłowość, której dopuszczono się przy powołaniu sędziego, nie wystarczy sama w sobie, by stwierdzić, że sędzia ten nie jest niezawisły. Według TSUE konieczna jest całościowa ocena wszystkich okoliczności towarzyszących powołaniu tego sędziego. Unijny trybunał odpowiedział w ten sposób na pytania poznańskiego sądu o dopuszczalność kwestionowania statusu sędzi powołanej przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa ukształtowanej po 2017 r.

Wyrok TSUE we wpisie na X skomentował we wtorek wiceszef MS Dariusz Mazur. „Dzisiejszy wyrok TSUE (...) potwierdza istnienie w Polsce systemowego problemu nieprawidłowo powołanych sędziów i wadliwego ukształtowania neo-KRS” - stwierdził.

Dodał, że w odniesieniu do sędziów sądów powszechnych orzeczenie unijnego trybunału jest „zbieżne z orzeczeniami legalnych składów Sądu Najwyższego, w tym uchwały połączonych izb z 23 stycznia 2020 r.”. W tamtej uchwale sprzed sześciu lat trzy Izby SN uznały, że w przypadku sądów powszechnych o nienależytej obsadzie sądu można mówić wtedy, gdy w składzie sędziowskim uczestniczy sędzia wyłoniony przez KRS ukształtowaną po 2017 r., tylko jeżeli wadliwość procesu powoływania go prowadzi w konkretnych okolicznościach do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności.

Wiceszef MS stwierdził, że wtorkowe orzeczenie TSUE, mimo że dotyczy sądów powszechnych, potwierdza także „brak spełnienia wymogów sądu przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN i głęboką wadliwość powołania wszystkich neo-sędziów SN”. Izba Kontroli Nadzwyczajnej SN powstała na mocy ustawy o Sądzie Najwyższym z 2017 roku. Tworzą ją osoby powołane na sędziów SN na wniosek obecnej KRS.

Według Mazura wyrok unijnego trybunału potwierdza konieczność „rozwiązania problemu nieprawidłowo powołanych sędziów w drodze ustawy”. W tym kontekście wiceszef MS przywołał przedstawiony przez resort sprawiedliwości w październiku ub.r. projekt tzw. ustawy praworządnościowej, czyli ustawy o „przywróceniu prawa do niezależnego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą poprzez uregulowanie skutków uchwał Krajowej Rady Sądownictwa, podjętych w latach 2018–2025”. Projekt jest obecnie na etapie prac w sejmowej komisji, w lutym br. odbyło się publiczne wysłuchanie w jego sprawie.

Wiceszef MS zaznaczył, że wtorkowe orzeczenie TSUE dotyczyło sędzi, która została zakwalifikowana przez resort do tzw. grupy zielonej. Projekt tzw. ustawy praworządnościowej, która ma m.in. regulować status sędziów mianowanych od 2018 r., zakłada podział tzw. neosędziów na trzy grupy. „Grupa zielona” to absolwenci Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, referendarze i asystenci, którzy, gdyby nie wzięli udziału w konkursach organizowanych przez obecną KRS, straciliby możliwość wykonywania zawodu. Projekt potwierdza skuteczność ich powołania na stanowiska sędziowskie. Mazur podkreślił, że w odniesieniu do tej grupy sędziów konkluzja TSUE jest więc zgodna z założeniami ustawy „praworządnościowej”.

„Wydaje się, że wyrok TSUE nie podważa również mechanizmu delegacji przewidzianego przez ustawę praworządnościową dla sędziów z grupy żółtej” - dodał. Do „grupy żółtej” - w myśl projektu ustawy - należą sędziowie awansowani z udziałem obecnej KRS. Projekt przewiduje ich powrót na poprzednie stanowiska sędziowskie, przy jednoczesnym delegowaniu do obecnych sądów na okres dwóch lat. Osoby te mogłyby wziąć udział w kolejnych konkursach na stanowiska sędziowskie wyższych instancji.

Trzecia z przewidzianych w ustawie grup, „grupa czerwona”, obejmuje osoby, które wcześniej nie były sędziami. Wykonywały inne zawody prawnicze, a sędziami zostały w wyniku procedur przed obecną KRS. W myśl projektu tzw. ustawy praworządnościowej osoby te przestaną być sędziami, a o prawie ich powrotu do wcześniejszych zajęć zadecydują właściwe samorządy zawodowe.

We wpisie wiceszef MS dodał, że „TSUE potwierdził nadto konieczność pomijania przez sądy przepisów krajowych i orzeczeń sądów wyższej instancji oraz TK, które zabraniają dokonywania badania niezawisłości sędziego, wobec którego złożono wniosek o wyłączenie ze składu orzekającego”. „Według TSUE prawidłowo obsadzone sądy krajowe są zobowiązane do dokonywania w tym zakresie samodzielnej oceny” - wskazał.

„Proszę więc nie szerzyć dezinformacji, że TSUE stwierdził, że »nie ma neosędziów«. Jest dokładnie przeciwnie” - podsumował Mazur.

O wyłączenie sędzi ze względu na wątpliwości co do jej niezawisłości wnioskował przed polskim sądem powód w toku postępowania o zapłatę należności z tytułu umowy. We wniosku powód powołał się na fakt, że kandydatura sędzi została zarekomendowana przez KRS w nowym składzie ukształtowanym po 2017 r. Tymczasem TSUE wcześniej, w wyroku z 2021 r., orzekł, że ta KRS została ukonstytuowana z naruszeniem podstawowych zasad konstytucyjnych prawa polskiego i nie gwarantuje niezależności i bezstronności wymaganych przez prawo Unii.

Sędzia rozpoznająca sprawę złożyła oświadczenie, że w jej ocenie nie zachodzą okoliczności, mogące wywoływać wątpliwości co do jej bezstronności i brakuje w niej podstaw do jej wyłączenia. Sąd, do którego wpłynął wniosek o wyłączenie sędzi rozpoznającej sprawę, nabrał wątpliwości i skierował pytania do TSUE. Trybunał uznał jednak, że ani udział w procedurze powołania KRS w nowym składzie, ani brak dostępności skutecznego środka prawnego przed sądem dla kandydatów nierekomendowanych przez tą KRS - same w sobie nie wystarczają do wyłączenia sędzi, o której mowa.

Unijny Trybunał wezwał Polskę do ustanowienia ram normatywnych pozwalających na ocenę możliwości wykonywania zadań przez osoby wadliwie powołane na stanowiska sędziowskie. W ten sposób - w ocenie sędziów z Luksemburga - uda się przywrócić zaufanie publiczne do systemu sądownictwa w Polsce i zapewnić poszanowanie zasady podziału władzy.(PAP)

ef/ mja/ rbk/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj