Wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki zadeklarował w środę poparcie dla projektu PSL ws. „SAFE 0 proc.”. Zdaniem lidera ludowców, szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza deklaracja ta oznacza, że projekt PSL jest dobry i trafiony.
W środę w Jasionce k. Rzeszowa lider PSL, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i wiceprezes PiS, były premier Mateusz Morawiecki biorą udział w debacie „Bezpieczna Polska”, która jest organizowana w ramach Europejskiego Forum Rolniczego.
Szef MON podczas tej debaty został zapytany, kiedy Sejm zajmie się poprawionym przez PSL prezydenckim projektem ustawy ws. „SAFE 0 proc.” - Rozmawiałem o tym z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym (...) chciałbym, żeby numer druku był nadany i prace rozpoczęły się zaraz po świętach - odpowiedział Kosiniak-Kamysz.
Stwierdził, że „jeżeli są jakieś wątpliwości związane z samą ustawą, to można je naprawić w komisji”. - Jesteśmy na to otwarci - podkreślił.
- Te pieniądze są tu i teraz potrzebne. My zmieniliśmy prezydencką ustawę (...) rozszerzyliśmy katalog potrzeb, dodaliśmy (...) Policję, Straż Graniczną i sprawy związane z obroną cywilną, mobilnością militarną, z tymi wszystkimi kwestiami, które są nie tylko budową silnej armii, ale budową całej bezpiecznej Polski - powiedział Kosiniak-Kamysz.
Wiceprezes PiS podczas środowej debaty zaś zadeklarował poparcie poprawionego przez ludowców projektu ustawy w sp. „SAFE 0 proc.”. - Deklaruję, że jeżeli część waszej koalicji będzie głosowała przeciw, to my zagłosujemy za tym projektem, ponieważ on wykorzystuje zakumulowane przez wszystkich państwa, bo to są państwa pieniądze, rezerwy Narodowego Banku Polskiego. To nie są żadne cudowne pieniądze, gdzieś tam schowane w skarbcach w banku, tylko to są zakumulowane na skutek takiego, a nie innego wzrostu gospodarczego środki, które warto wykorzystać bez podnoszenia długu publicznego - podkreślił polityk PiS.
Zdaniem Kosiniaka-Kamysza, jeżeli ze strony jednego z liderów opozycji - Mateusza Morawieckiego - jest deklaracja wsparcia tego projektu, oznacza to, że jest on dobry i trafiony.
W połowie marca prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm SAFE. W odpowiedzi na weto Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna. Upoważnia ona ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do reprezentowania polskiego rządu i podpisania w jego imieniu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE, którą Bank Gospodarstwa Krajowego zaciągnie na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Zobowiązania finansowe BGK z tytułu pożyczki SAFE zostaną objęte gwarancją Skarbu Państwa.
Na początku marca prezydent wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim przedstawił alternatywę dla unijnego SAFE. Dotyczyła ona możliwości dokonania aktualizacji wyceny złota posiadanego przez polski bank centralny poprzez „aktywne zarządzanie rezerwami”, co mogłoby umożliwić uzyskanie bardzo wysokich zysków. Według prezesa NBP, wartość niezrealizowanych przychodów ze wzrostu wyceny złota wynosi 197 mld zł. Tę kwotę NBP mógłby wypłacić w postaci zysku w ciągu kilku lat, jednak prezes NBP podkreślał, że środki powinny trafić wyłącznie na obronność.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że nie nada numeru druku prezydenckiemu projektowi i zapowiedział, że skieruje wnioski o przygotowanie rozbudowanych analiz dotyczących tego projektu.
Następnie wicepremier, szef MON i prezesa PSL Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że klub PSL złożył w Sejmie projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, który - jak mówił - „naprawia błędy prezydenckiego projektu”.
Projekt PSL zachowuje dużą część przepisów projektu prezydenta, uwzględniono w nim jednak m.in. przeznaczenie środków z funduszu na różne cele związane z doposażeniem służb podległych MSWiA, infrastrukturę wojskową i wojskową służbę zdrowia, ogranicza także udział obozu prezydenckiego w kontroli nad funduszem. (PAP)
ero/ huk/ ugw/


PAP
01.04.2026 / 15:20