Pięciu turystów, którzy z powodu bardzo trudnych warunków od wtorku nie mogli bezpiecznie opuścić schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, zostało w piątek ewakuowanych śmigłowcem do Zakopanego – poinformował dyżurny ratownik TOPR.
W Tatrach obowiązuje czwarty, wysoki stopień zagrożenia lawinowego, a lawiny schodzą samoczynnie.
Jak przekazali ratownicy, turyści utknęli w najwyżej położonym w polskich Tatrach schronisku, bo zejście w doliny było zbyt niebezpieczne. Ewakuację przeprowadzono z użyciem śmigłowca. Wszyscy zostali bezpiecznie przetransportowani do Zakopanego.
Sytuacja lawinowa w Tatrach pozostaje bardzo poważna. Piątkowa poprawa pogody i wzrost temperatury spowodowały szybkie przekształcanie pokrywy śnieżnej – śnieg stał się ciężki i mokry, co sprzyja samoczynnemu schodzeniu lawin. Ratownicy TOPR obserwowali liczne lawiny – małe, średnie i duże – w różnych rejonach Tatr. Duża lawina zeszła m.in. w rejonie Morskiego Oka z Wołowego Żlebu w kierunku Czarnego Stawu pod Rysami.
TOPR podkreślił, że warunki absolutnie nie sprzyjają aktywności górskiej. Służby apelują o zaniechanie wyjść w wyższe partie gór, w szczególności powyżej schronisk oraz górnej granicy lasu. Czwarty stopień zagrożenia lawinowego oznacza duże prawdopodobieństwo samoczynnego schodzenia licznych lawin mogących sięgać dna dolin. Ratownicy apelują o rozwagę i śledzenie komunikatów lawinowych oraz turystycznych.
Szlaki turystyczne w Tatrach były zamknięte od wtorkowego popołudnia z powodu wysokiego zagrożenia lawinowego oraz łamiących się pod ciężarem śniegu drzew i gałęzi. W piątek zostały ponownie otwarte, jednak TOPR apeluje o znaczne ograniczenie wycieczek i unikanie wychodzenia w wyższe partie gór. (PAP)
szb/ joz/


PAP
03.04.2026 / 17:00