600 paczek z żywnością otrzymali w sobotę potrzebujący podczas śniadania wielkanocnego w lubelskiej Caritas. Metropolita lubelski abp Stanisław Budzik zachęcił do udzielania bliźnim pomocy duchowej i rzeczowej.
W Wielką Sobotę na placu przed siedzibą Caritas Archidiecezji Lubelskiej w Lublinie odbyło się śniadanie wielkanocne dla osób bezdomnych, ubogich i samotnych. Po modlitwie poprowadzonej przez biskupa zebrani podzielili się jajkiem, złożyli sobie życzenia i odebrali paczki z żywnością.
- Chrystus chce, żebyśmy miłość, którą nam wyświadczył, przekazali naszym braciom, siostrom, bliźnim. Ludziom, z którymi razem żyjemy w domu, ale także tym, którzy potrzebują naszej pomocy, uśmiechu, ale także pomocy konkretnej: duchowej i fizycznej, rzeczowej – powiedział abp Budzik.
Przekazał dziennikarzom, że sobotnia akcja nie jest na pokaz, bo z pomocy Caritas potrzebujący korzystają codziennie. Zaznaczył, że Wielkanoc jest największym świętem w roku. - Bóg nas tak umiłował, że oddał za nas swoje życie – stwierdził.
Podczas śniadania wielkanocnego w Caritas wolontariusze rozdali potrzebującym 600 paczek ze słodyczami, makaronem, cukrem, ryżem i innymi produktami, które zebrali podczas przedświątecznej zbiórki w sklepach.
W ten sposób chcemy pomóc tym osobom skoncentrować się na tym, co najważniejsze, i w spokoju – na ile to możliwe – przeżyć święta wielkanocne – powiedział dyrektor lubelskiej Caritas, ks. Łukasz Mudrak. W jego ocenie zwiększa się zarówno liczba potrzebujących, jak i osób zainteresowanych pomaganiem.
W kolejce oczekujących na pomoc słychać było rozmowy w języku polskim i ukraińskim. Wśród potrzebujących była Lidia, Ukrainka z Łucka, która z powodu wojny przyjechała do Lublina. – To przyjemna uroczystość. Dostałam czekoladę i inne produkty. Od czterech lat korzystam z pomocy Polaków i jestem za nią bardzo wdzięczna – powiedziała PAP.
Od pięciu lat w pomaganie innym angażuje się wolontariusz Piotr. Lubelski emeryt uczestniczył w zbiórkach żywności, segregowaniu, pakowaniu i wydawaniu darów. - Jako chrześcijanin chcę coś zrobić dla innych – powiedział Piotr. Dodał, że motywujące są także wyrazy wdzięczności otrzymywane od osób, którym pomógł. - To transakcja wiązana: jestem potrzebny innym i jednocześnie potrzebuję kontaktu z ludźmi - stwierdził.
Rocznie lubelska Caritas wspiera ok. 12 tys. osób poprzez m.in. pomoc doraźną, wsparcie psychologiczne i prawne, organizację kolonii dla dzieci z biednych rodzin i pomoc ofiarom klęsk żywiołowych. (PAP)
pin/ bst/


PAP
04.04.2026 / 14:00