Irak będzie wyłączony z ograniczeń dotyczących żeglugi przez cieśninę Ormuz – podały irańskie media, powołując się na centralne dowództwo irańskich sił zbrojnych. Irak jest w ogromnym stopniu zależny od eksportu ropy naftowej, który przynosi ok. 90 proc. wpływów do budżetu państwa.
Według Reutera decyzja irańskich władz pokazuje preferencyjne traktowanie Bagdadu w sytuacji zaostrzania kontroli nad strategicznym szlakiem.
Irańska dyplomacja już wcześniej informowała, że przez cieśninę mogą przepływać statki m.in. z Chin, Rosji, Indii i Pakistanu. W ostatnich dniach przez Ormuz przepłynęły również dwie jednostki tureckie i dwie japońskie.
Analityk Kenneth Katzman z think tanku Soufan Center ocenił w rozmowie z Al Dżazirą, że Irak ma niewiele alternatyw dla eksportu ropy z południa poza Ormuzem. Chociaż część surowca może być transportowana rurociągiem do Turcji, większość produkcji z rejonu Basry na południu Iraku zależy od szlaku przez Zatokę Perską i cieśninę Ormuz.
Decyzja Teheranu wskazuje na chęć utrzymania Iraku poza obozem państw sprzymierzonych z Waszyngtonem – podkreślił Katzman.
W mijającym tygodniu Irak rozpoczął eksport ropy naftowej cysternami przez Syrię do basenu Morza Śródziemnego i dalej, do krajów Europy.
Rząd Iraku i władze autonomicznego Regionu Kurdystanu osiągnęły w połowie marca porozumienie w sprawie wznowienia eksportu ropy do tureckiego portu Ceyhan.
Rozwiązanie to wymaga jednak przekierowania surowca z południa Iraku, skąd wcześniej eksportowano go tankowcami, na północ – do rurociągu powstałego z inicjatywy Irbilu i Ankary, a oddanego do użytku w 2013 roku.
Przed rozpoczęciem wojny Irak wydobywał ok. 4,3 mln baryłek ropy dziennie, z czego większość była eksportowana drogą morską. (PAP)
baj/ sp/


PAP
04.04.2026 / 22:00