Armia Izraela będzie kontynuować ataki na Hezbollah „wszędzie, gdzie będzie to konieczne” – oświadczył w czwartek premier Izraela Benjamin Netanjahu. Władze Libanu przekazały, że w środę w izraelskich atakach zginęło ponad 200 osób, w tym czterej żołnierze libańskiej armii.
„Nasze przesłanie jest jasne: każdy, kto zaatakuje obywateli Izraela, zostanie ukarany. Kontynuujemy uderzenia w Hezbollah wszędzie, gdzie to potrzebne, aż przywrócimy pełne bezpieczeństwo mieszkańcom północy (Izraela – PAP)” – napisał Netanjahu w serwisie X.
Dodał, że izraelska armia atakuje „z pełną siłą, precyzją i determinacją”. Szef izraelskiego rządu podkreślił, że w jednej z ostatnich akcji śmierć poniósł sekretarz i bratanek przywódcy Hezbollahu Naima Kasema, który był zarazem jednym z jego najbliższych współpracowników.
W nocy ze środy na czwartek, a także w czwartek o świcie Izrael kontynuował ostrzał południowych przedmieść stolicy Libanu, Bejrutu. Według informacji libańskich mediów celem przeprowadzonych nad ranem ataków były również miasta na południu kraju. Władze w Bejrucie przekazały, że w efekcie izraelskiej ofensywy w środę zginęło ponad 200 osób, w tym czterej libańscy żołnierze.
Rząd Libanu wprowadził w czwartek zakaz noszenia broni przez wszystkich, poza wojskowymi i przedstawicielami legalnych formacji paramilitarnych. De facto chodzi o bojowników Hezbollahu, bo - jak napisała agencja AFP - tylko oni zachowali broń w Libanie.
„Z troski o bezpieczeństwo obywateli” rząd „zwraca się do armii i sił bezpieczeństwa o natychmiastowe (…) ograniczenie noszenia broni wyłącznie do legalnych sił zbrojnych” – ogłosił premier Nawaf Salam. AFP podkreśliła zarazem, powołując się na rzecznika gabinetu Paula Morcosa, że dwaj ministrowie sprzeciwili się decyzji rządu.
Izrael zapewnia, że celem jego działań jest infrastruktura proirańskiej organizacji zbrojnej Hezbollah oraz jej członkowie. Władze Libanu podkreślają, że w swoich działaniach armia Izraela jest brutalna i często ofiarami jej ataków padają cywile.
Według danych ministerstwa zdrowia Libanu od początku izraelskiej operacji przeciw Hezbollahowi, która zaczęła się 2 marca, w południowym Libanie zginęło ponad 1,5 tys. osób, w tym 130 dzieci, a ok. 1,2 mln mieszkańców południowego Libanu musiało opuścić swoje domy.(PAP)
piu/ kar/


PAP
09.04.2026 / 17:40