Brytyjski premier Keir Starmer zapowiedział w poniedziałek w rozmowie z BBC Radio 5 Live, że - niezależnie od presji - Wielka Brytania nie da się wciągnąć w wojnę z Iranem i nie popiera amerykańskiej blokady cieśniny Ormuz.
- Moim zdaniem kluczowe jest to, abyśmy otworzyli cieśninę (Ormuz) i to w pełni; i właśnie na tym koncentrujemy wszystkie nasze wysiłki w ostatnim czasie - oznajmił Starmer. Dodał że ma to szczególne znaczenie ze względu na fakt, iż Wielka Brytania posiada trałowce w regionie Bliskiego Wschodu.
W poniedziałek o godz. 10 (godz. 16 czasu polskiego) ma rozpocząć się amerykańska blokada morska cieśniny Ormuz, zapowiedziana przez prezydenta Donalda Trumpa. Centralne Dowództwo Sił Zbrojnych USA na Bliskim Wschodzie (CENTCOM) powiadomiło, że zablokowany zostanie ruch morski dla statków wpływających do portów irańskich i wypływających z nich. Działania te skomentował niewymieniony z nazwiska przedstawiciel armii irańskiej, który zapowiedział, że Teheran wdroży „stały mechanizm” kontroli cieśniny.
Decyzja Trumpa jest efektem niepowodzenia negocjacji pokojowych między USA a Iranem, które zakończyły się w niedzielę. Waszyngton domaga się zgody Iranu na rezygnację z rozwoju polityki jądrowej, na co nie godzi się Teheran. Strony różnią się też pod względem stanowisk dotyczących swobody żeglugi przez cieśninę Ormuz.
Premier Wielkiej Brytanii powiedział w piątek, że „ma dość” działań prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy Rosji Władimira Putina, które powodują wzrost cen energii w Wielkiej Brytanii. Brytyjskie media uznały tę wypowiedź za najostrzejsze jak dotychczas słowa Starmera pod adresem Trumpa.
W pierwszych dniach wojny, rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskim atakiem na Iran, Teheran zablokował ruch przez cieśninę Ormuz, którą transportowano około jednej piątej światowego wolumenu ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. (PAP)
mgp/ rtt/


PAP
13.04.2026 / 12:00