Premier Donald Tusk potwierdził, że w tym tygodniu ma się spotkać z szefową Polski 2050, minister funduszy Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Wyraził nadzieję, że politycy Polski 2050 wyciągnęli wnioski z „lekcji węgierskiej”, a w chwilach potężnej próby będą tworzyć w ramach koalicji jeden silny front.
We wtorek radio RMF FM podało, że w tym tygodniu dojdzie do spotkania premiera z przewodniczącą Polski 2050, a jednym z tematów rozmów ma być kwestia głosowania nad wotum nieufności wobec minister klimatu Pauliny Hennig-Kloski, która po przegranych wyborach na szefa Polski 2050 opuściła ugrupowanie i utworzyła klub parlamentrany Centrum. Wniosek o wotum nieufności złożyła Konfederacja.
Premier potwierdził, że jest umówiony z Pełczyńską-Nałęcz. - Jeszcze bez godziny, ale na pewno w tym tygodniu - dodał. Zapytany, czy nie obawia się, że Polska 2050 może poprzeć wotum nieufności wobec Hennig-Kloski, przyznał, że słyszał pogłoski, że Polska 2050 chce odwoływać ministrów z własnego rządu.
Szef rządu stwierdził, że „nie chce mu się wierzyć, żeby lekcja węgierska nie dotarła do liderki czy innych polityków Polski 2050”. - Ta lekcja jest absolutnie jednoznaczna. Bronimy wartości wobec przeciwnika, nie atakujemy siebie nawzajem, a w chwilach poważnej próby tworzymy jeden silny, zdeterminowany front. Kto tej lekcji nie zrozumiał, postawi się poza wielką grą o przyszłość Polski - powiedział Tusk. - Mam nadzieję, że to jednak dotarło - dodał.
Pod koniec marca poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa przekazał PAP, że pod inicjatywą o odwołanie Hennig-Kloski podpisało się łącznie prawie 100 posłów. Jak wymienił, podpisy pod wnioskiem złożyła znakomita większość posłów Konfederacji, liczni posłowie PiS, a także posłowie innych ugrupowań i posłowie niezrzeszeni. (PAP)
kmz/ mro/


PAP
14.04.2026 / 14:00