Kierowca i pasażer Audi, którzy usłyszeli zarzuty w sprawie śmiertelnego wypadku w Łomiankach, zostali decyzją sądu aresztowani - poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
44-letni Patryk R. kierowca Audi, usłyszał trzy zarzuty: spowodowanie wypadku śmiertelnego pod wpływem alkoholu, połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia i nieudzieleniem pomocy pokrzywdzonym (grozi za to do 5 do 10 lat więzienia), naruszenie zakazu prowadzenia pojazdów (grozi do 5 lat więzienia) i posiadania środków odurzających (grozi do 3 lat więzienia).
Drugi mężczyzna - 33-letni Piotr B. pasażer Audi, usłyszał zarzuty nie udzielenia pomocy osobom pokrzywdzonym. Grozi mu do 3 lat więzienia.
- Obaj podejrzani przyznali się do zarzucanych im czynów. Natomiast kierowca umniejszał swoją odpowiedzialność próbując zrzucić na pasażera winę, gdyż zdawał sobie sprawę, że ma dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów - powiedział prok. Skiba.
W niedzielę, około godziny 18.00 doszło do karambolu w Łomiankach, w którym uczestniczyło kilka samochodów. W wypadku zginęły dwie osoby: 19-letnia kobieta i 15-letni nastoletni chłopak, a 20-letni kierowca Toyoty w ciężkim stanie trafił do szpitala.
Audi z dużą prędkością jechało w stronę Warszawy trasą DK7, wymijając slalomem samochody. Na wiadukcie w Łomiankach zahaczyło o wymijaną Toyotę, która przeleciała przez barierki na pasy w przeciwną stronę, wielokrotnie dachowała zderzając się z czterema samochodami.
44-letni Patryk R. kierowca Audi, który podejrzany jest o spowodowanie wypadku i 33-letni Piotr B. pasażer Audi, uciekli z miejsca zdarzenia. Zostali po dziewięciu godzinach zatrzymani przez policję. Mieli 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Cztery godziny przed wypadkiem mężczyźni pili alkohol - litr wódki.
Kierowca Audi ma dwa czynne zakazy prowadzenia pojazdów - jeden z 2023, za jazdę pod wpływem alkoholu, obowiązujący pięć lat i drugi z 2026 za niezatrzymanie się do kontroli drogowej, również obowiązujący pięć lat. W drugiej sprawie wyrok został ogłoszony dwa miesiące przed wypadkiem.
Prok. Skiba przekazał też, że podczas przeszukania miejsca zamieszkania znaleziono nieznaczną ilość marihuany.
Stołeczni policjanci apelują do świadków tego wypadku oraz osób mogących przyczynić się do ustalenia okoliczności zdarzenia, a także osób, których pojazdy były wyposażone w rejestratory obrazów, o kontakt z komendą w Starych Babicach całodobowo pod numerem telefonu 47 72 43 900, osobiście, bądź mailowo na adres e-mail: [email protected]. (PAP)
mas/


PAP
15.04.2026 / 19:40