Wybierz kontynent

Sikorski: oczekujemy, że Węgry staną się wpływowym członkiem UE

Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski wyraził w czwartek oczekiwanie, że po wyborach wygranych przez Petera Magyara i partię TISZA, Węgry staną się wpływowym członkiem Unii Europejskiej. Oczekujemy, żeby Węgry przestały był rozsadnikiem ideologii autorytarnych i żeby weszły z powrotem na ścieżkę wzrostu - dodał.

Fot. Marcin Obara

W wyniku wyborów parlamentarnych, które odbyły się w niedzielę, 12 kwietnia na Węgrzech dojdzie do zmiany władzy. Po 16 latach z funkcji premiera będzie musiał ustąpić Viktor Orban (Fidesz), jego miejsce zajmie Peter Magyar, którego ugrupowanie TISZA zdobyło 137 z 199 miejsc w jednoizbowym parlamencie - Zgromadzeniu Narodowym.

Sikorski pytany w czwartek w radiu RMF FM o wybory na Węgrzech oraz czy rozmawiał już z Peterem Magyarem odparł, że rozmawiał z nim w lutym w Monachium. Zauważył, że z przyszłym premierem Węgier rozmawiał niedawno premier Donald Tusk.

Na pytanie, czy z jego rozmowy z Anitą Orban, która w nowym rządzie Węgier ma objąć stanowisko szefowej MSZ wynika, że obecna polityka Węgier wobec Rosji i Ukrainy będzie odmienna Sikorski odparł: „Tak, zupełnie odmienna”. - Po pierwsze zaprosiłem ją do Warszawy, po drugie mamy nadzieję na przywrócenie funkcjonowania Grupy Wyszehradzkiej - powiedział wicepremier.

Zaznaczył, że przyszła szefowa węgierskiego MSZ „sugeruje, iż Węgry odblokują pieniądze dla Wojska Polskiego, dla Ukrainy i odblokują też wstrzymane sankcje na Rosję”.

Na uwagę, że wypowiedzi Petera Magyara nie są jednoznaczne i że wciąż mówi on o zachowaniu dobrych relacji z Rosją i nadal stawia bardzo twarde warunki Ukrainie, Sikorski zaznaczył, że Magyar „mówi to, co jest też naszym stanowiskiem”. - W Komisji (Europejskiej) pojawił się pomysł członkostwa (Ukrainy w UE-PAP) na skróty. (...) Tego nie będzie. My uważamy, że Ukraina musi wypełnić wszelkie warunki tak samo, jak my musieliśmy - podkreślił minister.

Sikorski został też zapytany, jakie oczekiwania Polska ma wobec przyszłego premiera Węgier. „Po pierwsze, żeby Węgry przestały był rozsadnikiem ideologii autorytarnych i takiej międzynarodówki populistów i żeby weszły z powrotem na ścieżkę wzrostu, przestały korumpować i stały się normalnym wpływowym członkiem UE, a nie krajem, który złośliwie blokuje” - odpowiedział minister.

Pytany o to, czy prezydent Karol Nawrocki popełnił błąd, wspierając w kampanii wyborczej Viktora Orbana Sikorski ocenił, że to „duży błąd, tym bardziej że (Orban-PAP) przegrał”. Jak dodał, niezależnie od wyniku, ingerowanie w procesy wyborcze innych krajów jest „zawsze złamaniem dobrego obyczaju i bardzo ryzykowne”.

- Nam się nie podoba, gdy jacyś obcy politycy nam mówią na kogo mamy głosować i innym też się to nie podoba. Pytałem publicznie, jaki polski interes był w tym, żeby popierać skorumpowanego, prorosyjskiego polityka i nie uzyskałem od pana prezydenta odpowiedzi. A wizytę odradzaliśmy uprzedzająco - powiedział szef MSZ.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski chce, by w negocjowanym z Rosją pod auspicjami Stanów Zjednoczonych porozumieniu pokojowym zapisano 2027 rok jako datę wejścia jego państwa do UE. Zwolenniczką przyspieszonego, tzw. odwróconego członkostwa Ukrainy jest przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

„Członkostwo odwrócone” miałoby polegać na tym, że najpierw Ukraina zostałaby państwem członkowskim UE, a potem w miarę postępów reform dołączałaby do kolejnych obszarów unijnej współpracy takich jak polityka spójności czy wspólna polityka rolna. Proces akcesyjny Ukrainy blokują obecnie Węgry, które nie godzą się na otwarcie tzw. pierwszego klastra negocjacyjnego.(PAP)

ero/ amk/ par/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj