Wybierz kontynent

Wiesław Myśliwski spoczął na Powązkach Wojskowych w Warszawie

Wielki pisarz to pisarz bliski. Taki, którego wizja nas dotyka, coś w nas porusza - powiedział poeta Wojciech Bonowicz podczas piątkowych uroczystości pogrzebowych Wiesława Myśliwskiego. Pisarz spoczął na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

Fot. Piotr Nowak

O zmarłym 29 marca pisarzu mówił poeta i publicysta Wojciech Bonowicz. - Żegnamy wielkiego pisarza. Jednego z największych, jakich wydała nasza współczesność. Kogoś, kto na trwałe zapisał się w historii literatury polskiej i nie tylko polskiej. Zadajmy sobie jednak pytanie: kto to właściwie jest wielki pisarz? Co jest potrzebne, aby o pisarzu lub pisarce można było powiedzieć „wielki”, „wielka”? Czy decyduje o tym poczytność książek? Wiesław Myśliwski był pisarzem czytanym, jego książki rozchodziły się w imponujących nakładach - pytał.

- Czy decyduje rozgłos, nagrody, przychylne recenzje, przekłady? Wiesław miał to wszystko. Miał zasłużenie. Ale znamię wielkości związane jest z czymś jeszcze innym, najogólniej mówiąc: z głębokim stosunkiem do literatury i do człowieka. Wiesław Myśliwski nie tylko tworzył, ale był też filozofem twórczości. Jego dzieło wyrasta z refleksji nad tym, czym jest słowo, język, mowa, literatura. Sztuka w ogóle. Z refleksji nad doświadczeniami współczesnej prozy (...) Ważnym elementem tej refleksji był także namysł nad tradycją, która go ukształtowała, świata i kultury chłopskiej, przede wszystkim chłopską mową. To na jej podobieństwo Wiesław kształtował swoje dzieło, podziwiając jej wynalazczość, spontaniczność, bogactwo rozwiązań, komponował swoje utwory na wzór meandrujących opowieści, jakich zdarzało mu się słuchać w dzieciństwie (...) Z refleksji nad tymi wszystkimi zjawiskami zrodziła się literatura o niepowtarzalnym charakterze. Na swój sposób tradycyjna, jednocześnie awangardowa, wiele od czytelników wymagająca, ale też wiele mogąca dać im w zamian - powiedział Bonowicz.

- Wielki pisarz to pisarz bliski. Tak bliski, że czujemy się wobec niego nawet trochę bezradni i bezbronni. Taki, którego wizja nas dotyka, coś w nas porusza. Taki, z którym chce się przebywać, którego książki ma się pod ręką, na najważniejszej półce w domu. A podczas przeprowadzki zabiera się je ze sobą w pierwszej kolejności. Był nam bliski, bo opowiadając o tym, co przeżył (...) dokonywał takiej literackiej transformacji tych doświadczeń, że odnalazły się w nich czytelniczki i czytelnicy należący do różnych pokoleń (...). Taki był jego zamysł: literatura, która nie jest uwięziona w jednym czasie i miejscu, która - jak się kiedyś wyraził - jest zamachem na całość, na wszystko, jako wyjście poza ramy jednej konwencji, jednego pokolenia czy nawet jednej tradycji - podkreślił poeta.

Głos zabrał także historyk literatury Andrzej Mencwel, który zaznaczył, że w dziełach Myśliwskiego słowo pisane przekracza „swoją autorytarną normatywę”. - Staje się dźwiękowo-znaczeniową jakością, niosąc w sobie gest, ruch, dynamikę zmysłową, uczuciową i umysłową - mówił. Słowo w twórczości Myśliwskiego „wplata każdego z nas w gęstą i rozległą sieć międzyludzką”. Domeną „dziedziczną i własną” Myśliwskiego, ocenił, była kultura chłopska. - Kultura chłopska w jego rozumieniu to więcej niż chłop poszczególny i więcej niż cała odwieczna klasa chłopska. Praca przenikała w niej wszelkie ludzkie doświadczenie i je na sobie opierała. Kres kultury pracy oznacza postępujący rozpad tamtej odwiecznej całości, świata i zaświata, czasu i przestrzeni, osoby i wspólnoty. Rozpad ten osobiście dotykał i przejmował Wiesława Myśliwskiego, a przyświadczał temu swoim własnym, wyłącznym, pisarskim słowem - mówił Mencwel. Jak podkreślił, twórczość Myśliwskiego „obejmowała, wyrażała, jednała w słowie i ciele ludzką całość, świat i zaświat, czas i przestrzeń, byt i nicość, osoby i wspólnotę, serce i głowę”.

W liście skierowanym do uczestników pogrzebu Wiesława Myśliwskiego – polskiego pisarza, laureata Nagrody Literackiej Nike za „Widnokrąg” i „Traktat o łuskaniu fasoli” – ministra kultury i dziedzictwa Narodowego Marta Cienkowska podkreśliła, że „żegnamy dziś osobę, której artystyczny dorobek na trwale zapisał się w historii polskiej literatury”.

Myśliwski był - zaznaczyła - „jednym z najwybitniejszych współczesnych polskich pisarzy, twórcą, który z niezwykłą wrażliwością opisywał wydarzenia w swoich tekstach”. „Publikował rzadko, za to każda jego powieść stawała się literackim wydarzeniem. Pisał o tym, co pozornie najprostsze, a w rzeczywistości najważniejsze” – zauważyła. Jak dodała, jego proza, zakorzeniona w polskiej ziemi i doświadczeniu wsi, niosła uniwersalne przesłanie. „Jego słowa miały w sobie niezwykłą siłę, ciszę, która każe się zatrzymać i prawdę, która pozostanie na długo z odbiorcami talentu Wiesława Myśliwskiego” – powiedziała szefowa MKiDN.

Cienkowska zaznaczyła, że twórczość Myśliwskiego pozostanie z nami w bibliotekach, na naszych półkach, rozmowach czytelników. „Spoczywa na nas wielka odpowiedzialność przekazywania dziedzictwa Wiesława Myśliwskiego kolejnym pokoleniom, które będą sięgały po jego książki, szukając w nich odpowiedzi na pytania o sens życia, o ludzką tożsamość” – powiedziała szefowa MKiDN - „Był przewodnikiem po ludzkim doświadczeniu, pokazywał, że życie nawet w swojej zwyczajności jest pełne znaczeń, które warto ocalić, doceniać”.

Odczytano także list od Rafała Trzaskowskiego, prezydenta m.st. Warszawy. „Był twórcą, który potrafił w jednym zdaniu pomieścić całe ludzkie życie. Jego słowa, proste i przenikliwe, niosły w sobie egzystencjalną głębię, pamięć, doświadczenie, prawdę. Uczył nas, że szczęścia należy szukać w sobie, nie naokoło. Że człowiek sam musi nadać sens własnemu istnieniu (...) Każde dzieło Wiesława Myśliwskiego jest jak filozoficzne rozmyślanie nad losem człowieka: nad miłością, przemijaniem, samotnością, nad tajemnicą spotkania młodości i starości. W jego powieściach odbija się nie tylko polska historia, lecz przede wszystkim człowiek. Kruchy, poszukujący, próbujący zrozumieć siebie i świat (...) Odszedł twórca, który przywracał wiarę w sens refleksyjnej, wnikliwej i mądrej literatury. Takiej, która nie daje łatwych pocieszeń, lecz zachęca do stawiania pytań nawet jeśli odpowiedzi pozostają niepewne. Jego proza, pełna artyzmu, dbałości i czułości obejmuje całość ludzkiego doświadczenia, od codziennych gestów po metafizyczne niepokoje” - podkreślił.

Wiesław Myśliwski urodził się 25 marca 1932 r. w Dwikozach koło Sandomierza w Świętokrzyskiem. Po ukończeniu studiów polonistycznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim pracował w Ludowej Spółdzielni Wydawniczej. W latach 1975–1990 kierował redakcją kwartalnika „Regiony”, redagował także dwutygodnik „Sycyna”. Debiutował w 1967 r. powieścią „Nagi sad”, w której opowiedział o swoim ojcu. Konflikt między tożsamością odziedziczoną i pożądaną ukazał w powieści „Pałac” (1970) oraz dramacie „Klucznik” (1978). Najobszerniejszą epopeją chłopskiego losu w jego twórczości była powieść „Kamień na kamieniu” (1984). Kolejna książka – „Widnokrąg” (1996) – uhonorowana została w 1998 r. Nagrodą Literacką „Nike”, podobnie jak wydany w 2006 r. „Traktat o łuskaniu fasoli”. Pisarz zmarł 29 marca w wieku 94 lat. (PAP)

pj/ akr/ zzp/ dki/

O Autorze

PAP Redaktor

© PowiemPolsce.pl

Miejsca Polaków na świecie

Miejsca Polaków na świecie

Zapisz się do newslettera

Jesteś tutaj