Ceny paliw na stacjach w Niemczech utrzymują się na stabilnym poziomie, choć we wtorek po południu odnotowano niewielkie spadki - podała agencja dpa. Litr benzyny E10 kosztował o jeden eurocent mniej i wynosił 2,13 euro, natomiast litr oleju napędowego potaniał o 2 eurocenty, do 2,21 euro.
W poniedziałek średnia dzienna cena benzyny E10 spadła o 0,2 eurocenta, do 2,061 euro za litr, a oleju napędowego - o 0,5 eurocenta, do 2,147 euro za litr.
We wtorek przed południem litr benzyny E10 kosztował 2,03 euro, a oleju napędowego - 2,10 euro. Po godz. 12 większość stacji podniosła jednak ceny, nawet o 11 eurocentów za litr - podał portal dziennika „Bild”. Zgodnie z obowiązującymi od 1 kwietnia przepisami mogą one podnosić ceny tylko raz dziennie, w południe, natomiast obniżki mogą wprowadzać w dowolnym momencie.
We wtorek po południu ceny wyniosły 2,13 euro za litr benzyny E10 oraz 2,21 euro za litr oleju napędowego. Oznacza to nieznaczny spadek wobec poniedziałku o tej samej porze, gdy niemieccy kierowcy płacili 2,14 euro za litr benzyny E10 i 2,23 euro za litr diesla.
Ceny paliw w Niemczech gwałtownie wzrosły po wybuchu 28 lutego wojny USA i Izraela z Iranem. Obecnie litr oleju napędowego kosztuje średnio o około 40 eurocentów więcej niż przed rozpoczęciem konfliktu, a benzyna E10 - około 28 eurocentów więcej.
W reakcji na wysokie ceny paliw niemiecka koalicja rządowa zapowiedziała m.in. obniżenie podatku od paliw o 17 eurocentów. Rozwiązanie to powinno wejść w życie 1 maja i obowiązywać do końca czerwca. Ostatecznie zmiany musi jednak przegłosować Bundestag, który zajmie się nimi w czwartek; dzień później ustawą ma zająć się wyższa izba parlamentu - Bundesrat. (PAP)
ipa/ ap/


PAP
21.04.2026 / 16:20