W Archiwum Głównym Akt Dawnych odbyła się dyskusja o książce amb. Urszuli Doroszewskiej "Pora się godzić" o polsko-litewskim dialogu historycznym..
W Archiwum Głównym Akt Dawnych 23 kwietnia 2026 r. odbyła się dyskusja o książce Urszuli Doroszewskiej dyplomaty i działacza opozycji demokratycznej pani ambasador Urszuli Doroszewskiej. "Pora się godzić" o polsko-litewskim dialogu historycznym z udziałem autorki, prof. Henryka Litwina i dyr. Adama Eberhardta. Miałem szczęście zajrzeć do Sali Balowej Pałacu Raczyńskich w gościnne progi AGAÐ na premierę tej książki - pełny tytuł: "Pora się godzić. Wyzwania dyplomacji historycznej".

Autorka wprowadza nas pomału w uwarunkowania jakie musiała uwzględnić przystępując do realizacji stawianych sobie celów,
Wzajemne niezrozumienie Polaków i Litwinów ma wiele przyczyn i długą historię. Niepodlegle przedwojenne Polska i Litwa nawiązały stosunki dyplomatyczne dopiero w 1938 roku, Przez dwadzieścia lat moglibyśmy wspólnie wychować pokolenia ludzi rozumiejących się nawzajem i umiejących współpracować, a nawet się zaprzyjaźnić. Tymczasem chwilę potem Niemcy i Rosja napadły - jednych drugich Prawdziwe i wyobrażone krzywdy jak zadra utkwiły w sercach na dziesięciolecia. Pod wspólnym sowieckim jarzmem nie było warunków, aby te rany - jak to się obecnie mówi- przepracować.
Wokół prezentacji tej długo oczekiwanej pozycji o tak wymagającym tytule -wręcz niecierpiącym zwłoki wezwaniu - wywiązała się żywa dyskusja, którą prowadził Laurynas Vaičiūnas, a w której Uczestniczyli obok autorki i ww. animatora prof. Henryk Litwin i dr Adam Eberhardt, a także gospodarz miejsca Robert Kostro, dyrektor AGAD, który otworzył spotkanie.

Dopełnieniem były odpowiedzi na pytania z sali jak i szeroki komentarz ze strony Konstantego Radziwiłła, również byłego ambasadora RP na Litwie. Na zadane przeze mnie pytanie czy i kiedy możemy się spodziewać książki o relacjach polsko litewskich spod jego pióra zebrani nie otrzymali jednoznacznej odpowiedzi.

Wracając do książki o wyzwaniach dyplomacji historycznej, która była tytułem i osnową debaty, a ukazała się nakładem Wydawnictwa KEW, niekwestionowaną pierwszą zachętą do zgłębienia jej treści jest okładka pokazana przez amb. Doroszewską. Autorka zaprasza czytelników za kulisy swojej pracy na stanowisku ambasadora RP w Wilnie. Wprawdzie bez zbędnych emocji, ale za to z werwą przybliża wspólną historię Polski i Litwy.
Jest to szeroki osobisty zapis oprawiony w historycznym kontekście. Dla wstępnej orientacji przytaczam poniżej spis treści.
Rozdział 1. Rozmowa o Józefie Piłsudskim
Rozdział 2. Jagiełło i Witold
Rozdział 3. Unia Obojga Narodów
Rozdział 4. Konstytucja 3 maja i Zaręczenie Wzajemne Obojga Narodów
Rozdział 6. Między wojnami
Rozdział 7. Ludzie Wilna
Rozdział 8. Groby Wileńszczyzny
Zakończenie
Posłowie
Podziękowania
Przypisy
Obejmowałam placówkę w czasie, gdy od sześciu lat nie odbyła się w Wilnie wizyta polskiego ministra spraw zagranicznych. Po raz ostatni był tam minister Sikorski, w 2011 roku. Powiedział wtedy, że stosunki polsko-litewskie są uzależnione od poprawy sytuacji Polaków na Litwie. W tym czasie poprawa nie nastąpiła. Strona litewska nie wycofała się ze zmian w ustawie o oświacie, niekorzystnych dla Polaków na Litwie. Sprawa była rzeczywiście poważna. Ale jeśli minister nie przyjeżdża, a rząd jednoznacznie formułuje kierunek polityki wobec sąsiada, to nie wydarza się wiele rzeczy, które w stosunkach między sąsiadami wydarzać się powinny. Decyzje, które powinny zapadać, nie zapadają. Osłabia się współpraca samorządów, zmniejsza się wymiana kulturalna i wymiana młodzieży, coraz trudniej współpracować w dziedzinie ochrony zabytków. Wzajemne negatywne stereotypy, uprzedzenia i animozje rosną, zamiast zniknąć w toku codziennej współpracy i przyjacielskich biesiad.
W tym czasie słychać już było pierwsze gromy zza wschodniej granicy (...).
"Pora się godzić" jest cennym świadectwem epoki oraz inspirującą opowieścią o służbie państwu i budowaniu dialogu między narodami. Zastanawiam się na ile i kiedy będzie nam dane poznać owoce tej misji, zajrzeć głębiej za wymienione w kulisy.
Częściowo odpowiedź na tak postawione pytanie dają słowa ambasador Doroszewskiej, które cytuję poniżej, a wybrałem z posłowia książki.
Pisałam tę książkę już po zakończeniu mojej misji w Wilnie, a traktowałam to zajęcie jako dalszą część pracy ambasadora RP. Chciałabym, aby była ona narzędziem dyplomacji, strużyła pomocą w porozumieniu między Polakami i Litwinami. Przyjęłam zasadę szerokiego wykorzystania głosów uczestników opisywanych wydarzeń, a także cytatów z prac naukowych w moim przekonaniu zasada ta pozwala najlepiej pokazać autentyczne stanowiska w interpretacji wydarzeń.
Nie wydaje mi się, abyśmy byli zobligowani dążyć do ustalenia raz na zawsze jednej polsko-litewskiej narracji o naszych dziejach. Wspólnych osiągnięć i doświadczeń, jak i wspólnych wartości uzbierało się nam przez wieki aż nadto, dzieli to nas też i dzieli wiele kontrowersji. Nie warto ich ukrywać. Tematów do rozmów i konferencji naukowych wystarczy na wiele lat, bylebyśmy chcieli rozmawiać. Najpierw jednak musimy sobie nawzajem zaufać, nabrać przekonania, że nikt tu nikomu nie chce nic
zabrać; mówiąc wprost nasze granice są stabilne. Wydaje mi się że tego rodzaju zaufanie udało nam się zbudować w ostatnich latach. Na własne oczy zobaczyliśmy, jak symboliczne działania podejmowane przez rządy obydwu krajów szybko wychodziły poza oficjalne ramy i znajdowały oddźwięk w sercach ludzi (…).

*****
Urszula Doroszewska (ur. 1954) przez wiele lat pracowała w polskiej dyplomacji. Była ambasadorem RP w Tbilisi (2008–2013) i Wilnie (2017–2023), kierowała Instytutem Polskim w Mińsku (2013–2015).
Ukończyła socjologię na Uniwersytecie Warszawskim. W czasach PRL uczestniczyła w działaniach opozycji demokratycznej. Od 1976 roku współpracowała z KOR-em, była redaktorką „Głosu” i publicystką pism podziemnych. W latach dziewięćdziesiątych skupiła się na dziennikarstwie oraz pracy w organizacjach pozarządowych wspierających demokrację i społeczeństwo obywatelskie w Europie Wschodniej. W latach 2015–2023 była członkiem Rady Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu.
Zdzisław Bielecki
PS. Powyższy tekst jest jedynie sygnałem o pojawieniu się na rynku wydawniczym ważnego osobistego świadectwa o historii relacji polsko litewskich, a nie próbą nawet pobieżnej recenzji tej książki.
Osobiście jednak uważam, że jest to lektura obowiązkowa nie tylko dla historyków i polityków, ale każdego obywatela Litwy i Polski świadomego wagi naszych historycznych i bieżących wyborów.


© PowiemPolsce.pl
25.04.2026 / 21:37