Libańskie ministerstwo zdrowia ogłosiło, że w poniedziałek izraelskie naloty na południu kraju zabiły cztery osoby, w tym kobietę, i raniły 51 innych, w tym troje dzieci, pomimo porozumienia o zawieszeniu broni między Izraelem a Libanem.
Według danych agencji AFP, opartych na informacjach Ministerstwa Zdrowia, w izraelskich nalotach w Libanie zginęło co najmniej 40 osób od początku kruchego rozejmu 17 kwietnia.
Armia izraelska poinformowała w poniedziałek, że rozpoczęła atakowanie pozycji proirańskiej organizacji Hezbollah w dolinie Bekaa na wschodzie Libanu oraz obszary na południu tego kraju.
„Armia izraelska zaczęła atakować obiekty infrastruktury Hezbollahu w dolinie Bekaa i w innych rejonach południa Libanu” – podano w komunikacie.
Przywódca Hezbollahu Naim Kasem ponownie sprzeciwił się w poniedziałek bezpośrednim negocjacjom Libanu z Izraelem.
Dwie dotychczasowe rundy rozmów izraelsko-libańskich na szczeblu ambasadorów w Waszyngtonie doprowadziły do ogłoszenia przez prezydenta USA Donalda Trupa rozejmu, który wszedł w życie 17 kwietnia. Obowiązuje nadal, ale stale dochodzi do ataków. (PAP)
wr/


PAP
28.04.2026 / 06:40